











Chyba najgorsza i najbardziej kiczowata pla?a w moim ?yciu, ale było dobrze :). S?o?ce, brudna woda, tysiace Chi?czyków, owoce morza …




O 11 w nocy do naszego hotelu wpad?a milicja i musieli?my się wynosi?. Jak się okaza?o w?a?ciciele hotelu nie mogli przyjmowa? obcokrajowców. Niestety nie da?o się znale?? innego miejsca do spania ni? chi?ski burdel – dok?d zabra? nas taksówkarz… ;)









wiem na czym stoje w koncu. mam wize odebrana wczoraj w amabasadzie chin ludowych. wczoraj pijanstwo z gabi i irkiem podczas koreanskiego grilla (wysmienity, ale zapierdzialem caly pokoj na czosnkowo w nocy, wzbudzajac nienawisc wspoltowarzyszy w celi). dzis wizyta w liniach promowych i w portfelu bilecik sie pojawil – jutro o 17 odplywam do Dandong do Chin, na granice z Polnocna Korea.
Sympathy for Lady Vengeance – Park Chan-wook’a, rezysera Old Boya – wcale mi nie przeszkadzalo ze nie bylo napisow po angielsku, po prostu z przyjemnoscia ogladnalem ten niesamowity obraz. polecam, nie wiem kiedy bedzie w polsce, dopiero wyszedl w koreanskich kinach…
przekonalem sie do seoulu – ale nie padam na kolana, ale warto bylo tu przyjechac…

The Crow III

Lynn wpad?a w zasadzk?

Plastikowe laseczki i szybkie fury, tak się ?yje w Seoulu.

Elvis the Pelvis

Ekipa ze Star Wars jedzi tylko merolami

Revenge is a dish best served cold






Spotkanie z Lynn, z któr? czilowa?em w Indiach, co wida? na za??czonym obrazku.
Z wizyt? u Gabi po drugiej stronie „Wis?y” ;)




Metro. Mi?dzy nami manekinami.


Shin-Sekai. Salon dp gry w „go”

Shin-Sekai

Slumsy w Osace. W Japonii te? są bezdomni.


