Miesięczne archiwum: Wrzesień 2000

wykrywacz kanaruff

mam wbudowanego wykrywacza kanarów, serio… dzis rano wstalem i wychodząc na przystanek kupiłem bilet – pomimo, że od 2 tygodni na gapę zasuwałem. no ale o to chodzi… po 10 minutach wpadł kanar (skórka, dresik, wąsy i głupawy uśmiech)… tym razem nie udało mu się. dziś jestem człowiekiem legalnym… a ponoć żaden człowiek nie jest nielegalny ..

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

o podróżowaniu

madziala wróciła z mexico wraz z weną twórczą i napisała text o podróżowaniu … czytajta czytajta

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

nowy dizajn

qrde, nie moglem sie powstrzymac… chyba sie podoba no ni?

poza tym o 21 bylem w domciu – no to przesada – na prawdę nie kumam głąbów – klientów z innnych firm… ciulaski..

list od Kachy. – zasuwa w barze w Kaliforni – trzymaj sie tam Kacha – bedzie dobrze kiedyś za pewno.

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

ileśtamktóraś godzina w pracy

ciemno za oknem a ja dalej tu ślęczę?…. pliz take me home … !!!

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

głód zażegnany

kurka 5 smków jest dobra na wszystko, w końcu nie burczy mi w brzuchu i jest wszystko piknie.
No tak , ale 3 godziny w pracy jeszcze spędzę.

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

znużenie

tia, czlowiek znużony i w dodatku zły, bo jest poniedziałek i pustka w środku…
ogólnie co sie na świecie dzieje?
wybory – bardzo pasjonujący temat- bardzo zabawna sprawa, bija się, wyzywają, oskarżają i ośmieszają. biedni ludzie.

sidnej 2000 – tia. wyścig nafaszerowanych mutantów, ale gdy te mutanty zosbywaja medale to jest calkiem miło. a najważnijesze jest aby bylo milo.

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

americana część 8

udało się – znalazłem trochę czasu i napisałem kolejną część … uffff…. jutro ja zrzucę razem ze zdjęciami

źródełko: americana (od San Diego do Seattle)

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

kali umiec tlumaczyc

siema, siedze już 6ty dzień nad tłumaczeniem, nie ma dla mnie weekendów, ale tak to jest, jak cały zeszły rok się imprezowało, to teraz trzeba nadrabiać, nic w przyrodzie nie ginie i rachunki będą wyrównane. tak, czy inaczej dostałem do przetłumaczenia jakieś 70 stron tekstu plus do poprawy 30 stron rzekomo przetłumaczonych na angielski przez profesjonalne biuro….co tam się dzieje, masakra!!! Przykłady? Powiedzmy, że masz takie hasło w słowniku (cytat z Wilsona): „tylec- (część gałęzi) snag.” No dobra, co teraz robi koleś z ‚LIDERA’ (bo o tych majstrów chodzi)?? powiedzmy, że Majster chce powiedzieć ‚Wypieprzyłem ją od tylca.’ W jego wykonaniu będzie to „I peppered her since the snag.” Tak trzymać, brawo Lider, thank you from the mountain motherfucker.

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

szabas sobota saturday etc.

nudnA, choć słoneczna sobota… spanie do 11 a.m. leniwe wloczenie sie po mieszkaniu, walka z kompem, picie browca, gadanie przez telefon, przedzieranie sie przez syf, rozmyslanie o nedznym zyciu, gadanie z idiotami, icq, tv, sydney i mutanty… no i wlasnie sie zgadalem ze znajomymi, ale pewnie i tak bedzie masakra (nie obrazcie sie kochani jezeli to czytacie)… ale umawianie sie w jazz bistro brzmi zle … no ale zobaczymy

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano

format c

jest dobry na wszystko :))))
jest wg. mnie najbardziej uzyteczna funkcja w windows

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano