Metro w Sapporo

Wizyta w Japonii to nie jest wyjazd za granic?. To wczasy na innej planecie, w innej galaktyce. Po paru dniach w Tokio postanowi?em wyruszy? autostopem na pó?nocn? wysp? kraju – Hokkaido. Podró?owanie w ten sposób okaza?o się nieoczekiwanie ?atwe i po dwóch dniach znalazłem się w Sapporo – stolicy Hokkaido i najwi?kszym mie?cie wyspy.
Kosmopolityczne Sapporo le?y na tej samej d?ugo?ci geograficznej co ?rodkowa Europa –jest japo?sk? stolic? piwa – warzy się tu takie browary jak Sapporo, Asahi, Kirin. Jest pi?tym najwi?kszym japo?skim miastem i rozwija się nieprzerwanie od XIX wieku. Jest to dobrze zaplanowane, ?adne i czyste miasto w którym u?ywa się adresów i można znale?? miejsce którego się szuka bez problemów (w odró?nieniu od reszty Japonii). Miasto podzielone jest na bloki a nie ulice i wszystko jest dok?adnie ponumerowane. Przyk?adowy adres mo?e wygl?da? tak „Capsule Inn, S3, W3, Chuo-ku” – czyli na ulicy pomi?dzy South 3 a West 3 jest Capsule Inn – hotel z kapsu?ami w którym miałem przyjemność mieszka?.
Sapporo to takie małe Tokio, ale bez tego ca?ego zgie?ku, ruchu, t?umów. Dojecha?em w nocy i pierwsz? noc sp?dzi?em w kafejce netowej za 1900 (taniej ni? najta?szy hotel w mie?cie) mog? przesiedzie? 7 godzin – prysznic, prywatna kabina, tysi?ce filmów na DVD, picie i jedzenie za friko, szybkie ??cze i super wygodny fotel…

Niestety nast?pnego dnia byłem wyko?czony. Bezsenna właściwie podró? z Tokio, spanie na parkingach i w samochodach dobroczy?ców co zabrali mnie w dalsz? podró? – po paru dniach czu?em jak mój organizm s?abnie, rozpaczliwie potrzebuj?c paru godzin w?a?ciwego snu. Wi?c pierwszego poranka w Sapporo ledwo pow?óczy?em nogami. Silny wicher powiewa?, było zimno jak cholera, zjad?em obiad w knajpie dla robotników. Odziany w krótkie spodenki i koszulk? dr?a?em z zimna. Na Hokkaido wiosna i niektóre dni potrafi? by? naprawd? mro?ne. Nierozs?dnie cieplejsze ubrania zostawi?em w przechowalni baga?u – trzeba było poszuka? schronienia.

Bezwietrzne i ciep?e podziemia metra okaza?y się wybawieniem.

System kolejki podziemnej w Sapporo jest czwartym wybudowanym w Japonii. Budowa pierwszej linii rozpocz??a się w 1969 roku i tu? przed rozpocz?ciem Zimowej Olimpiady w 1972 system by? gotowy do u?ycia. Linia Nanaboku wychodzi nad ziemi? ale u?yto specjalnego aluminiowego schronu aby ochroni? kolejk? przed cie?kimi opadami ?niegu. Obecnie ca?y system ma 48 kilometrów d?ugo?ci, 46 stacji i 3 linie – Nanaboku (14.3 km), Tozai (20.1 km) oraz Toho (13.6 km). Oprócz tego system po??czony jest z liniami tramwajowymi wi?c zawsze można dogodnie przesi??? się do tramwaju a tak?e poci?gu podmiejskiego albo krajowego na g?ównej stacji.

Metro funkcjonuje od godziny 6:15 rano do pó?nocy – poci?gi kursuj? co 3-4 minuty w godzinach porannego szczytu, co 5 minut wieczorem, gdy ludzie wracaj? do domów. W ci?gu dnia poci?gi zatrzymuj? się z cz?stotliwo?ci? co 5-7 minut.

Lecz jedna rzecz odró?nia go od innych na ?wiecie – zamiast szyn w u?yciu są gumowe kó?ka. Bardzo ciekawy byłem jak to wygl?da. Zszed?em wi?c w podziemia i pokr?conymi tunelami pe?nymi sklepów, galerii, salonów fryzjerskich dotar?em do wej?cia.

Jednorazowy bilet na przejazd kosztuje 200-360 jenów w zale?no?ci od dystansu, 320-480 trzeba zap?aci? za transfer pomi?dzy metrem a tramwajem albo autobusem. Oczywi?cie można wykupi? specjalne karty (With You Card) za 500, 1000, 3000, 5000 i 10000 jenów – dzięki nim ma się zni?k? do 15%. Pass na jeden dzień je?d?enia metrem kosztuje 800 jenów, je?eli chcesz jednak wyj?? z podziemi i po?miga? tramwajem albo autobusem musisz dop?aci? 200 jenów do tej sumy.

Nadjecha? poci?g – rzeczywi?cie – grube, du?e opony zamiast metalowych kó?ek – poci?g pod??czony jest do elektryfikacji dzięki ?rodkowej szynie (wi?c nie tak ca?kiem bezszynowy).

Metro zm?czonych ludzi w którym nikt się nie u?miecha. Jest cichutko. S?ycha? jak kartkuj? ksi??ki czy te? komiksy. Rano wyprasowani biegn? korytarzami wielkiego spaghetti, w poci?gu gapi? się w okno, ekrany komórek, gejmbojów czy kieszonkowych playstation.

Wszystko wygl?da bardzo nowocze?nie, wagony l?ni? metalicznie, nie ma drzwi pomi?dzy nimi i można zobaczy? początek i koniec poci?gu stoj?c po środku sk?adu. Ca?y system kontrolowany jest przez wyrafinowany system komputerowy i metro jest najbardziej sensownym ?rodkiem komunikacji w Sapporo. Szczególnie w mro?ne zimowe dni.

Popo?udniu czu?em, że wi?cej nie wyrobie. By?o za zimno aby spa? w parku, lukn??em do portfela, jeszcze trochę kaski by?o. W informacji turystycznej znale?li mi najta?sz? kapsu??, wsiad?em w metro i pojecha?em do dzielnicy Susukino – bary, rabuhoteru (Love Hotels). Sapporo Kapsule Inn za 3200 jenów za noc. Wchodzisz bez butów, które zostawiasz w szafce. Wje?d?am na 3 pi?tro (wszystkich jest 7, na 7 prysznic komunalny i d?akuzi) i odnajduj? swoj? kapsu?? – wszystko wygl?da tak jakbym mia? zaraz odlecie? w kosmos. Ale zamiast tego odpadam w 16 godzinny sen. W środku kapsu?y (metr na dwa) telewizor, radio, budzik, po?ciel – wygodna sprawa. Terebi (telewizor) nie dzia?a jednak – trzeba wykupi? kart? za 1000 jenów. Znajduj? jeszcze ulotki z programem telewizyjnym na czerwiec – hm… same pornosy. Na moim pi?trze jest jeszcze pusto i cicho. Bardzo szybko zasypiam…

Sapporo poprzedniego dnia sprawia?o wra?enie pustego miasta – dzi? wysz?o s?o?ce i sprawy przybra?y inny obrót, mnóstwo ludzi na ulicach, ciep?o i czuj? się znacznie lepiej. Poje?dzi?em jeszcze metrem przez godzin? robi?c zdjęcia a potem uda?em się do g?ównej stacji kolejowej. Wykupi?em bilet na poci?g który zatrzymuje się tu? przy drodze w stron? wschodniej cz??ci Hokkaido. Góry, wulkany, parki narodowe, nied?wiedzie i ocean. Przez najbli?sze 10 dni nie b?d? widzia? wielkich miast – ale do Sapporo na pewno powróce. Bo to miejsce z dobrymi wibracjami.
 Robert Hagg Jersey

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.