Archiwa tagu: koyasan

Koyasan

Koyasan – kompleks ?wi?ty? po?o?ony na rozleg?ym p?askowy?u. Znów wra?enie, że jeste?my na końcu ?wiata. Pusto, cisza, w nocy spad? ?nieg co jeszcze bardziej spot?gowa?o tajemniczy klimat.

Jest strasznie zimno, na korytarzu oko?o zera stopni, ale w pokoju mamy nagrzane ma?ym piecykiem gazowym – jak wiadomo centralne ogrzewanie to rzecz nieznana za bardzo w Japonii. Cieniute?kie szyby, przesuwane ?ciany z papieru, futon na matach tatami – na środku stolik przesuwany pod??czany do pr?du z systemem grzewczym :) siada się przy nim na pod?odze wk?adaj?c nogi pod stoliczek. Da się ?y?. Wizyta w furo (?a?nia) te? jest podstaw? – człowiek wygrzeje się w gor?cej wodzie, wyszkrabie ca?e cia?o ma?ym bia?ym r?cznikiem, potem znów do wielkiej wanny i znów pod lodowaty prysznic.

Odpoczeli?my trochę a jutro skok przez ca?e Honshu do Beppu na Kyushu.


 Julio Jones Authentic Jersey

Zaszufladkowano do kategorii travel | Otagowano ,

Z Magome na Koyasan

Nieca?e 8 lat temu z niewielk? kas? podró?owa?em po Japonii. Podmiejskie poci?gi, trzy raz autobus i autostopem z Tokio na Hokkaido. Du?o chodzenia na piechot?. Dwa i pó? miesiąca na totalnie niskim bud?ecie. Na noclegi tez du?o nie wyda?em – najta?sze hostele, raider house z trzy ra?enia Hokkaido, parokrotnie pod chmurk?, dwa razyrobiłem zdjęcia w zamian za spanie (na Hokkaido pracuj?c dla Fox Cafe i w hostelu w Tokio). No i raz ugo?ci? mnie Robert w akademiku w Obaku pod Kioto. Kapsu?a grana by?a trzykrotnie a dwa razy spa?em w fotelu w kafejce internetowej.

Tym razem inaczej – ?pimy w ryokanach (tradycyjnych japo?skich gospodach, które powsta?y w okresie Edo). Ale dzi? zmierzamy do Koya San, gdzie trzy noce sp?dzimy w klasztorze buddyjskim.

Pisz? o tym dlatego, że teraz wszystko jest inaczej. Ogl?dam inn? Japoni?, bardziej klasyczn?, bez ?a?enia po barach i czekania na metro do rana gdzie? na ulicy w Tokyo :) Teraz przede wszystkim zdjęcia i du?o chodzenia.

Ju? po?owa dnia min??a, jedziemy z niesamowita pr?dko?ci? Shinkansenem Hikari z Nagoya do Osaka. To tylko 50 minut. Po raz pierwszy je?d?? gdzie? z rozpisany timetable co do minuty – Hyperdia.com ?wietnie planuje po??czenia i na razie nie było ?adnej pomy?ki.

W nocy spad? ?nieg, s?o?ce w dzień znikn??o, jest szaro, sennie i mrocznie. Mg?a chowa okoliczne wzgórza, ja s?ucham muz? z filmu Drive a Siska po?era ksi??k? jakiego? japo?skiego autora.

Na koniec dnia okazuje si?, że wszystkie po??czenia sprawdzaj? się perfekcyjnie. W 325 minut przeje?d?amy 360 kilometrów. Autobus z Magone do Nakatsugawa. Podmiejski poci?g Nagatsugawa – Nagoya. Shinkansen Nagoya – Osaka. Metro Shin-Osaka – Namba. Lokalny poci?g Osaka-Namba do Gokurakubashi. CableCar do Koyasan. No i wreszcie autobus pod monastyr.

W końcu na miejscu. Ale reszta już jutro.

 Irving Fryar Jersey

Zaszufladkowano do kategorii common life | Otagowano , ,