Archiwa tagu: india

dzien

spalem jak zabity do 18:00. Wczesniej wysiadl wiatrak bo po raz ktorys wylaczyli prad w okolicy. Gdy dzieje sie cos takiego w ruch ida generatory pradu napieprzajace tak ze juz dzis przydaly sie stopery do uszu.

Jak wstalem to rzeczywiscie nie uwierzylem. Jestem tu. teraz. i dalej nie wiem co robic. plan musi jakis byc, trudno jest dotrzec do ludzi, ktorzy chca caly czas cos od ciebie. ale nie jest tak zle jak myslalem ze bedzie. jestes inny, obcy, napotykasz ogromna bariere za ktora stoja lata historii. Duzo czytam – o religii kulturze zwyczajach. Wiem jednak ze to nie wszystko. Trzeba nabrac odpowiednego stosunku do otaczajacego cie swiata.

Wprowadzilem w zycie zasade spania w dzien. Moze lepiej bedzie pare godzin w nocy i pare w dzien, gdy upal jest nie do zniesienia.

Za pare dni jade na polnoc do Hadriwaru. Potem na poludnie do Agry i wzdluz Gangesu do Kalkuty.

Zdjecia. To najwiekszy problem wlasciwie. Tematy leza na ulicy. Ulica atakuje wzorami, kolorami, sytuacjami. Nic tylko robic zdjecia (zrobilem juz prawie 500, ale tak na luzie, bez przykladania sie).

Znalezc metode w tym szalenstwie.

Ceny. Super niskie. Wlasciwie za 7$ na dzien mozna spokojnie przezyc. Internet 80 groszy za godzine. Woda tyle samo. Pic duzo plynow – to najwazniejsze. Jedzenie super , i tanie. Tylko hotel duzo – wlasciwie mozna znalezc taki za 10 zeta. Ale wybralem 3 razy drozszy ze wzgeldu na temperature, jest zimny prysznic, wiatrak, okno i jest bezpiecznie.

Jezuu… chyba tyle. Jest 12 w nocy. Main Bazaar powoli pustoszeje. Krowy, psy i ludzie skladaja zwkloki na ulicy.

 

Opublikowano India, travel | Otagowano ,

Paharaganj. Pierwszy dzien.

LOTNISKO

Moskwa. Szeremetiewo.

Senna atomsfera. 3h do odlotu. Siedze, pisze (dzizas znow polskich liter nie ma… fuck) gapie sie na ludzi, czytam PRZEKROJ (noo wyrasta mi tutaj najlepszy polski tygodnik), Wyborcza, wertuje przewodnik.

AEROFLOT

Male dementi. Wcale nie jest tak zle. Jest nawet bardzo dobrze. 600$ bilet do Delhi, lot bezproblemow, jedzenie ok, stewardessy rowniez, na trasie moskwa-delhi Boeing 777, wyspalem sie jak mops na dwoch siedzeniach. Nic sie nie stalo, samolot nie rozpieprzyl sie ze spektakularnym hukiem o radziecka glebe, nad Afganistanem tez bez problemow bylo.

SARC

Wydaje sie ze nadchodzi paniczna paranoja. Coraz wiecej ludzi w maskach.Ludzie z oblsugi, pracujacy przy kontroli paszportow wszyscy w maskach. Ludzie z trwoga mijaja Chinczyka ktory zle zaciagnal sie szlugiem. Mam nadzieje ze nikt mnie nie okaszle (piszac te slowa w kafejce netowej siedzi kolo mnie laska i charczy, chyrla az mi sie wszystko wywraca, na szczecie nie byla ostatnio w Chinach, to wszystko przez klime)

W DRODZE

Pustka w glowie, radosc w sercu, lekki stres. Siedzac na lotnisku zastanawiam sie jak to bedzie. Dalej nic nie wiem o Indiach. Kiedys dawno temu czytalem „Pariasow”, potem „Ucieczke do Indii” Mroziewicza, „Masale” Maxa C. JEdno wiem. Rzeczywistosc bedzie calkiem inna niz jakiekolwiek wyobrazenia.

BLOG

Nie wiem jak pisac i czy pisac i jak czesto. Zastanawiam sie na uprzadkowaniem tego wszytskiego, poszarpane nieposkladane mysli zamieniam w krotkie zdania. postaram sie cos co pare dni napisac wrzucic, ale na pewno nie tak czesto jak w Ameryce Poludniowej. Wtedy kazdego dnia poswiecalem czas aby znalezc kafejke zrzucic zdjecia, polaczyc sie, napisac tekst.

DELHI
Poszlo szybko. Wysiadka na lotniksu, szybka kontrola, zabralem plecak, wybralem z bakomatu 4000 rupii (jakies 400 zeta), ogarnelem sie od taksiarzy ktorzy zrzucili sie na mnie jak pies na parowke.

PREPAID TAXI – 220 rupii (z wrazenia zostawiam reszte 90 rupii, ale na to wpadam dopiero w hotelu. Od razu wyskakuje taksiaarz „tak tak to ja , kam mister, kam, dis is maj taksi, luk, ser” Nie mam skrupulow, niestety dla niego numery wozu nie zgadzaja sie z tym co mam napisaane na kwicie. Walcze z nim przez 5 minut i w koncu znajduje swoja taksi.

4 rano. Ciemno. Mowie Namaste, Pahargandz i jedziemy. Zapach siarki, spalin, kuzwa sam nie wiem czego. Wysiadam na Main Street, wpadam na swieta krowe i w jej placek, potem jeszcze na 2 Szwedki ktore rekomenduja mi hotel Namaskar, zreszta i tak go szukalem. za 300 (6$) mam duzy pokoj z widokiem na slumsy, prysznicem etc.

Nie ide spac. Siedze na dachu obserwujac budzace sie Delhi. Ludzie spiacy na dachach wstaja przeciagaja sie, czesc na dole zaczyna przygotowywac jedzenie, wstaje slonce. Temperatura skacze z marnych 30 stopni do prawie 40. Zdycham.

Zgrywam sie z gosciem ktorego spotkalem wczesniej w samolocie. Kalifornia Cielawiek – Nick. Snujemy sie pomiedzy swietymi krowami, ryksiarzami, wszystko tak siada na beret ze nie wiem jak sie w slowach wyrazic. Robie zdjecia, krece film. Wymyslam ze bede egzystowal przy wschodach i zachodach slonca, w dzien bede spal… inaczej sie nie da…

pojde spac chyba i jak sie obudze to nie uwierze.

Opublikowano India, travel | Otagowano , ,

lista rzeczy do zabrania

Dostaje du?o maili z pytaniami co zabrac w drog? etc. Tym razem zabieram coś takiego:

plecak 60 litrów, torba na aparat, szmaciana torba na rami?

UBRANIE
spodnie d?ugie, lu?ne
spodnie krótkie x 2
bielizna x 2
2 pary skarpet (cie?kie i grube)
3 koszulki
polar
koszula z d?ugim r?kawem
r?cznik
?piwór (worek na zw?oki, sam materia?, bez puchu)
trampki
sanda?y
sanda?y flipflopy pod prysznic
czapka
kurtka wiatrówka i na deszcz

BZDETY
scyzoryk
ta?ma izolacyjna
worki wodoszczelne
notes
3 ksi??ki
przewodnik
okulary przeciws?oneczne
k?ódka
d?ugopisy, o?owki flamastry
baterie paluszki
worek na plecak

DOKUMENTY
paszport
bilet
press ID
ubezpieczenie
karty p?atnicze
gotówka
yellow book

TOALETA I APTECZKA
mydlo
deodoro
pasta szczotka kubek ciep?ej wody
plastry
bandaze
jodyna
gumki ;)
leki przeciwbolowe etc.
na biegunk?
na malari?

SPRZ?T FOTO
canon d60 + 20. 50. 105 mm
lampa b?yskowa
kabel do lampy
lomo
kamera miniDV
4 tasmy DV
ladowarki do sprz?tu
przeno?ny dysk twardy 30gb
filtry UV i polaryzacyjny

INTERNET / OBRÓBKA ZDJ?? / PROGRAMY na cd
photoshop
acdsee
dreamveaver
oprogramowanie do aparatu
portfolio fotograficzne
win commander
putty
winscp2

Wszystko nie powinno wa?y? wiecej ni? 12kg

Wygl?da na to ?e już wszystko za?atwione, jutro spadówka. Co par? dni relacja i zdjęcia, w zale?no?ci od warunków.

Pozdrowienia, trzymajta się :)

 

Opublikowano India, travel | Otagowano , , ,