l o n g b o a r d

Wynalezli go w Kaliforni. Surferzy, krorzy gdy nie bylo fali, odczuwali straszliwa tesknote za plynnym poruszaniem sie w czasie i przestrzeni, tesknili za tym samym uczuciem lotu przez zycie.

Zrobili dlugie deski na kolkach. Takie jak do klasycznego, ale bardziej agryswnego, skateboardu. Jazda na longboardzie, ktory z reguly mial deske dwa razy dluzsza i kola wieksze z pol raza i szersze rzecz jasna.

W upale lato, gdy fale na oceanie male i nie nosne, w miescie dalo sie slyszec nietypowy halas, dzwiek kolek dlugich dech, stuku-tu-kuku, przerwy w chodniakch i dziury w jezdni.

Deska byla szybsza i bardziej stabilna niz zwykly skateboard. Nie pozwalala jednak na wykonywanie szybkich zwrotow i trickow. Lagodna jazda, plynne krecenie pokladem, i mozliwosc pokonywania dluzszych odleglosci

Dzis nabylem taki sprzet. Autobusy przestaly jezdzic, wiec za 70$ zakpuilem uzywany deck i nowe kolka aby jazda byla znacznie szybsza. Mam pare razy ww tygodniu pokonanie odleglosci pomiedzy fraser a winter park, razem z 6 mil.

Bujam sie teraz, fajna sprawa, wkrotce, moze jutro fotki.

szadou

Ten wpis został opublikowany w kategorii americana i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.