mui ne

Wygl?da na to, że chyba polubi?em Wietnam. Choroba, szalony Sajgon i ludzie zwi?zani z biznesem turystycznym dali mi sie we znaki. Ale wystarczy?o wsi??? na motor i oddali? się od tego wszystkiego – w jednej chwili wszystko się zmieni?o. Nie chodzi o to przecie? aby wszyscy byli mili dla ciebie i się u?miechali. Kurde, jak sobie pomy?le, co te? muszę prze?ywa? niektórzy tury?ci w Polsce – wszystkie te zaci?te twarze w autobusach i tramwajach, problemy z kupieniem biletu na dworcu i inne – nie zawsze musi by? przyjemnie i kolorowo. Czasem trza zacisn?? pi??ci, u?miechn?? się do siebie samego i ruszy? dalej w drog?…

Wczoraj z ekipa wyprawa na diuny – 35 kilosow od Mui Ne. Afrika w Wietnamie. Co? genialnego.

Nie spa?em w nocy. Czasem mam tak, że po prostu le?e przez par? godzin w ciemnym pokoju, ws?uchuj?c się w szum wiatraka i bzyczenie komarów. Uk?adam sobie co nie co w g?owie. Wsta?em rano o 5, wskoczy?em na rozklekotany motorek i pojecha?em do wioski rybackiej… efekt poni?ej lub wi?cej zdjęć w katalogu

Ten wpis został opublikowany w kategorii common life i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.