hoi an

przyspieszy?em troch?… za pare dni chcia?bym się już znale?? w Hanoi

Tymczasem jestem w Hoi An – miasto s?ynne z krawiectwa (za par? dolców zrobi? podróbk? ka?dego ciuszka)… ja nie zainteresowany raczej …

Cała noc w poci?gu z Nha Trang (tam ca?y dzień na pla?y). Zrobi?em ma?? przerw? w pstrykaniu na rzec pracy przy laptopie…

Upa?, 40 stopni w cieniu, wypijam 7 litrów wody dziennie, im bardziej na pó?noc tym lepiej się czuj? w Wietnamie – no i … jeszcze te Wietnamki… muszę uwaza?, zdecydowanie

Ten wpis został opublikowany w kategorii common life i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.