o muzie

o dobrej muzie

Ostatnie dni nic nie robie jak nagrywam nowe MD (kasuje stare te co sluchalem w drodze, te ktore nic nie znacza etc., oporcz Manu Chao, Manu Negry, moich skladanek, Pearl Jam, Amorres Perros itd)

Wczesniej od Marasa przegralem mnostwo bossanovy (rodzina Gilberto), Mos Def’a (missscz – oporcz L.Hill, W.jeana, Tribe Called Quest, B.Boys, jeden z moich ulubionych wykoncow hiphop -we Francji jest ipop, w Polsce chipchop – w polsce to chyba tylko Grammatik, K44 i Fisz sie lapia, moze Warszawski Deszcz, ale dawano nic nie slyszalem ), mnostwo oldschoolowego hiphopu (Publc Enemy, KRS ONE, NWA, wraz z przemowieniami Malcolma X co rzuca scierwem na bialasow ;), noon, shadow i grammatik na jednym CD, a od laury – marvin gaye na jednym md wraz z muza z boogie nights i let it bleed stonsow (to przegrywam smazac kotleta-hamburgera na grilu), sublime (z plytki ktorej nie mialem w calosci „40 oz.” – czyli 40 uncji – co oznacza ze tyle spozyli ziela podczas nagrywania tej plyty, tak mi sie wydaje). Potem Marley i koncertow Babilon by bus i jeden zajebisty kawalek Bena Harpera – Sexual Healin’ (tzn. to jest kower kawalka M.Gaye), potem szczypta dobrego funku Parliament z Clintonem (nie mylic go z bylym prezydentem, milosnikem kubanskich cygar) i L.Reed i troche velvetu…. a na deser Jackson 5 – jedyna dobra muza kiedykolwiek zrobiona przez Jacksona – moze dlatego ze mial wtedy 10 lat i nic nie rozumial…

Co z muzyka? Jak ja skladowac, na jakich nosnikach przechowywac, jak sluchac i gdzie, czego sluchac, co kupic a co sciagnac z sieci?

Ostatnio korzystam z MiniDisku non stop, troche to wolno trwa, cos jak na kaseciak, ale nie trzeba stron zmieniac. MP3? sam nie wiem, jakosc jest wystarczajaca, ja nie slysze roznicy powyzej kompresjii 192, na 128 nawet jeszcze nie slysze, jak to wszystko skladowac, moze przenosny twardy dysk 20giga jako odtwarzacz i grabarz muzyki? moze, ale co z tymi plytami co u mnie w domu zalegaja, z czego pewnie nie sluchalbym polowy? Wciaz draze w sieci, buszuje po cudzych domach, lapie dziwne stacje radiowe i szukam dobrej MUZY w otoczeniu. Czasem cos znajduje i nagrywam. Nagrywam i jeszcze raz nagrywam. Ale kiedy to sluchac? Pozbylem sie tych idiotycznych sluchawek co sie wklada do uszu – za 17.99$ zakupilem Sony sluchawki takie do studia TV, sredniej wielkosci, super dzwiek, nie audiofilski, ale mi wystracza i slucham wszedzie, jadac na desce, lezac w lozu przed snem, snujac sie po ulicach tego nawiedzonego miasteczka.

Muza mnie nakreca, dzwieki powoduja ze zyje, uwielbiam robic zdjecia sluchajac jakies muzy, inspiruje mnie to….


No, you can’t always get what you want
You can’t always get what you want
You can’t always get what you want
And if you try sometime you find
You get what you need

to wlasnie zaspiewal Mick Jagger na Let it bleed

Ten wpis został opublikowany w kategorii americana i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.