Wulkan zdobyty w pierwszy dzien swiat. Pacaya – tylko 2600 metrow. Nie wiele. Ale za to aktywny. Gazy trujace prawie mnie zabily. Potem powrot ciemna noca. Gdzies tam w dole swiatla La Ciudad Guatemala – najwiekszej metropoli Ameryki Srodkowej. Taki byl pierwszy dzien swiat. A wigilia? Calkiem sympatycznie – wraz z guatemalska rodzina…
Dzis znow ide do szkoly… ;))



















