Archiwa tagu: cambodia

life is a beach… sometimes

miasto nad morzem
zatrzymalem sie znow dluzej niz przypuszczalem
juz trzeci dzien nielegalnie w kambodzy
wiza skonczyla sie w srode

przenioslem sie bezposrednio na plaze
w szalasie u Khin moge zatrzymac sie za darmo (zreszta wiele takich miejsc) w zamian za to ze zamowie cos z menu u niej w knajpie

stracilem wszystkie kawalki (3500) z ipoda – cos sie stalo z twardym dyskiem – na szczescie udalo sie naprawic – a kolekcje zaczne od poczatku, namierzylem Gusa z Holandii z ipodem pelnym dobrej muzy

czuje sie jak idiota – zapomnialem jak sie pisze po polsku, nie moge sklecic zdania a tak wlasciwie to najchetniej siedzialbym na plazy i wsuwal homary (15 duzych sztuk za 2 dolce)

jak sklece cos madrego to wyrzuce ten wpis… na razie daje znaki ze zyje

Opublikowano common life | Otagowano ,

Central Market

Opublikowano common life | Otagowano ,

Tuol Sleng S21

 

Opublikowano common life | Otagowano ,

Ćwierćfinał

 

 

Opublikowano common life | Otagowano ,

back to phnom penh.


Opublikowano common life | Otagowano ,

Anlong Veng – w drodze do piekła


Bagna w okolicy Anlong Veng


Nielegalna wycinka drzew – wielki problem w ca?ym kraju


Tu na stosie pe?nym u?ywanych opon spalono zw?oki człowieka odpowiedzialnego za ?mier? 2 milionów Khmerów w latach 1975-1979


Pol Pot was cremated here


Domostwa w któryych ?yli Khmer Rouge, Ta Mok – pseudo „Rze?nik”, Pol Pot i inni

Opublikowano common life | Otagowano ,

Kambodża – w drodze – Z Siem Reap do Anlong Veng

Opublikowano common life | Otagowano ,

Pailin

Par? fotek z Pailin. Tekst wkrótce

 

Opublikowano common life | Otagowano ,

Kambodża – w drodze


By?y ?o?nierz Khmer Rouge w drodze z Battambang do Pailin – ze swoim walecznym kogutem


Wspó?towarzysze drogi


Na ci??arówce z Battambang do Siem Reap

 

Opublikowano common life | Otagowano ,

battambang

o jak dobrze jest podrozowac z dwiema torbami przewieszonymi przez ramie -zmienia sie mobilnosc, nie trzeba za wszelka cene szukac hotelu, latwiej jezdzi sie na tyle ciezarowki i rozpadajacych sie motorowerkach.

mialem znalezc sie w Paillin rano – niestety , Mom, motocyklista ktory mnie dopadl wczoraj (swietna znajomosc angielskiego) przyslal mi innego typa dzisiaj rano (ponoc sam zachorowal), ktory ledwo co po angielsku mowil – znalazlem sie wiec na lodzie…

wyspalem sie do 11. kawa mrozona, sok i jajko – i zastanawiam sie jak by tu dojechac w samo poludnie do paillin – gdzie nie prowadza zadne drogi asfaltowe

paillin to miasto oddalone 20 kilometrow od granicy z Tajlandia – otoczone gesta dzungla i polami minowymi. Tam wciaz zyja Khmer Rouge i maja sie niezle. no zobaczymy – jest przygoda, cos sie dzieje – ide zakupic kraciasta chuste na glowe (khroma) a potem trzeba bedzie poszukac ciezarowki

Opublikowano common life | Otagowano ,