battambang

o jak dobrze jest podrozowac z dwiema torbami przewieszonymi przez ramie -zmienia sie mobilnosc, nie trzeba za wszelka cene szukac hotelu, latwiej jezdzi sie na tyle ciezarowki i rozpadajacych sie motorowerkach.

mialem znalezc sie w Paillin rano – niestety , Mom, motocyklista ktory mnie dopadl wczoraj (swietna znajomosc angielskiego) przyslal mi innego typa dzisiaj rano (ponoc sam zachorowal), ktory ledwo co po angielsku mowil – znalazlem sie wiec na lodzie…

wyspalem sie do 11. kawa mrozona, sok i jajko – i zastanawiam sie jak by tu dojechac w samo poludnie do paillin – gdzie nie prowadza zadne drogi asfaltowe

paillin to miasto oddalone 20 kilometrow od granicy z Tajlandia – otoczone gesta dzungla i polami minowymi. Tam wciaz zyja Khmer Rouge i maja sie niezle. no zobaczymy – jest przygoda, cos sie dzieje – ide zakupic kraciasta chuste na glowe (khroma) a potem trzeba bedzie poszukac ciezarowki

Ten wpis został opublikowany w kategorii common life i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.