Archiwa tagu: ..

utila / bay islands

w koncu wyspy, raj na ziemi, jutro zaczynam kurs PADI / 4 dni teorii i nurkowanie w jednym z najlepszych miejsc na ziemi…

potem wiecej nastukawszy

Opublikowano common life | Otagowano

ocean

plaza, w koncu ocean
juz dosc duzego miasta
i dziwnego guesthousu
pelnego amerykanskich peace corps
siedzacych przez caly dzien przed TV

rano wbitka w bus 44
przeoczylem Terminal Occidental
na dobre mi wyszlo bo wyjechalem na sama autostrade i nie musialem przez korki sie przebijac

stamtad bus 102 i pol godziny pozniej
pacyfik, piasek, deska, fale i slonce

Opublikowano travel | Otagowano ,

san pedro

Ten trip to powroty i powroty… miejsca ktore widzialem wczesniej, teraz ogladam je jakby nowa para oczu… co innego w glowie, co innego takze na widoku…

san pedro de laguna sie rozroslo… nie jest to malutkie miejsce – wzgorze i brzegi jeziora pelne sa niewielkich hotelikow, betonowych potworow, przyjemnych knajpek i doskonalych restauracji (z jaka ulga wczoraj pochlonalem Thai Curry – mila odmiana)

wczoraj genialny festiwal rege nad brzegiem jeziora – rzecz na poziomie, bez sciemniania – kawal dobrej muzy na zywo, ognisko, sensimilla, spoko ludzie…

no i tak malo konkretnie i mgliscie pozdrawiam znad jeziora Atitlan


z tego co widze w polsce masakra – mroz i tragedia w katowicach… rece opadaja… ajajaj..

przegladam swoje finanse – topnieja z dnia na dzien – wyglada na to ze dlugo nie pociagne, wracam jak tylko mrozy zejda. prawdopodobnie na poczatku marca.

hasta la pasta

Opublikowano common life | Otagowano , ,

El domingo en Todos Santos

 

Pogrzeb w ko?ciele katolickim.

I przed obiadkiem wizyta w rze?ni.

 

Opublikowano common life | Otagowano ,

todos santos mercado en sabado

Opublikowano common life | Otagowano

todos santos w chmurach

Todos Santos czyli Wszystkich Swietych, to niewielka wioska polozona na wysokosci 2400 mnpm. Wokolo gorki, ostre slonce przedziera sie przez mleczne klebowiska chmur, lejacych sie ze szczytow gorskich. Pare lat temu, miejscowa ludnosc wziela za satanistow grupe japonskich turystow i spalila zywcem kierowce i jednego z turystow. Na szczescie teraz to oaza spokoju . Przynajmniej tak mi sie wydaje. Jest bardzo zimno. Podejrzewam ze w nocy zejdzie do zera.

Wieczorem widzia?em film Todos Santos Survivors – o tym co dzia?o się tu podczas wojny domowej w latach 80tych… potem wi?cej


znów w szkole – Hispanomaya en Todos Santos – wzi??em 10 godzin hiszpa?skiego, aby sobie co nie co gramatyk? przypomnie? – co by tu nie mówi?, gadam j?zykiem ulicy na razie…

Do wtorku w Todos Santos a potem zmykam na pó?noc, drog? w ogóle nieucz?szczan? – z wysokich gór prosto w d?ungl?…

 

Opublikowano common life | Otagowano

ahora en guatemala, huehuetenango

jestem juz w huehue… oczywiscie nie ma co ponownie pisac ile sie zmienilo… znow spie w tym samym hotelu, w pokoju numer 6….

jutro do todos santos

dobrze znow byc w guate

Opublikowano common life | Otagowano

san cristobal magic hostel

Opublikowano common life | Otagowano , ,

san cristobal

Opublikowano travel | Otagowano , ,

san cristobal

 

Opublikowano travel | Otagowano