Wysprzatalem moja lynchowska chate, gdzie mrok panowal przez caly czas. O 3 pm wpadla Laura z kumpela – wrzucily staf do 4wd i ruszylismy. To juz chyba 4 przeprowadzka podczas tego pobytu w Stanach i na pewno nie ostatnia.
Coz mam przestrony balkon, i wlasnie griluje tamze. Leci bob marley i jest spoko. O 6 do pracy….
