
Kana i Asuka podwiozły mnie z Sapporo 50 kilometrów za miasto… Asuka ledwo co potrafiła prowadzić samochód, więc siedziałem z tyłu, martwiąc się, aby nie zakończyć życia gdzieś na japońskiej wyspie…

Przystanek – kiełbaska i galaretki z witaminami oraz innymi proteinami dla ludzi, którzy nie mają czasu. Japońskie wytwory, całkiem smaczne i pożywne.

Kakkoi!! Najbardziej wyluzowani ludzie, którzy zabrali mnie prawie 400 kilometrów aż do Kushiro.
