tramwaje

Z powodu trzymania ciepła w warszawskich tramwajach i autobusach wprowadzono nowe zasady – DRZWI OTWIERA SIĘ SAMODZIELNIE – naciskamy guzik i wychodzimy/wchodzimy.

Trudno się przyzwyczaić do tego, więc ta sama scena się powtarza. Zatrzymuje się tramwaj. Chcesz wyjść, ale nie wpadasz na to, aby nacisnąć guzik, to samo mają ci, co wchodzą. Następuje sekunda ciszy, zaniepokojenia, trzeba spojrzeć w oczy wchodzącym/wychodzącym. Czasem jakiś dres wyskoczy z filozoficznym pytaniem: NA CO SIĘ, KURWA, GAPISZ?

Zmieniam tryb znowu. Postanowiłem wstawać rano. Uu…

Ten wpis został opublikowany w kategorii common life i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.