pstrong men

mam łapy jak statystyczna polka, wychodząca z zakupami z oszołoma czy
innego hajpermarketu

jestem napakowany jak strong man z tvn, zawsze było mi szkoda tych gości
co targają odrzutowce, worki z cementem, rozpieprzaja sobie kolana,
kregosłupy, aby potem podpisywac cycki laseczkom, i skladac autografy
pryszczatym nastkom

3 tony, ja 1,5 , Pan Marek (remonciarz) drugie tyle. Był dylemat gdzie to
wywieżć własciwie. Bo takiej fury gruzu nie upchniesz w smietniku.
Wytrzasnalem wiec szofera. O 8:30 podjechał Ził. Spózniony godzine. O 12
był już załadowany. Taka przyjemnosc to 150 zeta (stargowalem z 200), bo
normalnie MPO liczy se 300 za jeden kontener (byly by ze 3).

Dobra dość tego. Spadam na festiwal filmowy. Wczoraj dwa dobre filmy „I am
Dina” i ” Szczek” (debiut Kasi Adamik, córki Agnieszki Holland).

A dzis „Edi”

Ten wpis został opublikowany w kategorii common life i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.