połaziłem na boso po trawie, 9 rano, kawa w ręku, szare chmury i powietrze
czyste.
Jadę do Nowej Rudy, kopalnie, hałdy, drukarnia. Książka. CZas obczaić
klimaty.
…
Znalazłem dwie książki w super stanie. 1976 rok. wydanie I. Proza
Iberoamerykańksa. Ponoć się gdzieś w magazynie zapodziały. kupiłem je za 5
zeta. W tym czasie obok zajebistych rzeczy w stylu Marqueza, Cortazara –
masowo tłumaczono również autorów nieznanych, sieczkę latino rewolucyjną,
mam nadzieję, że da się to przełknąc
„Strzały na ulicy” Adriano Gonzales Leon
„Kiedy krew podobna jest do ognia” Manuel Cofino
Obie w krwistoczerwonych okładkach.
