Ostatni dzien

Siedzialem przed wejsciem-wyjsciem do metra Insurgentes. Dzwieki miasta, ludzie mknacy przez siebie, stukot butow japiszonow plci obojga, czasem te buty poddawane sa zmudnej operacji LUSTRACJI, ktora tu zajmuja sie pucybuty.

Byla 11 i przedpoludniowe slonce niezle przypalalo – szczegolnie czarnego t-szerta.

Ostatnie godziny w Mexico City – spokojne i wyluzowane. Pare rzeczy jeszcze do zrobienia i bziumm…. 18:15 kierunek Texas.

chapultapec ulica1 odbicie4 baila_conmigo insurgentes no_i_co na_schodach biblioteca miotly_dla_kazdego cafe pianista bad_boys cieniasy szadou_self dont_look_back la_zona_rosa odbicie3 odbicie2 w_goscinie senor_gabriel lustracja talib napaleni gracias_chica odbicie1 modernizm self1 taxi1 w_drzwiach onanisci

Ten wpis został opublikowany w kategorii americana i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.