dzis w nocy uciekamy do wawy przez budapeszt. jeszcze tylko pare krotkich filmow na festiwalu filmowym ktory ma teraz miejsce i 26 godzin jazdy pociagami.
Archiwa tagu: bosna
welcome to sarajevo
okazalo sie ze pensjonat konak ktorego szukalismy nieistnieje. tzn istnieje – kazdy pensionat to KONAK bo serbsko-chorwacku-bosniacku-jugoslowiansku-slowiansku-skuskusku – wszystko to metlik tygiel miszmasz kulturowy… miasto imprezuje. balkany sie bawia. po wojenna melanzownia. trzeba korzystac z zycia…
nocleg w miejscu od dobrym filingu. przywitani rakija zrzucilismy plecaki do sali wielosobowej. ludzie z calego swiata, living room zawaloy butelkami, niedopalkami, towarzystwo mosci sie na rozwalonych sofach, pewnie wyniesionych z jakiegos domu podczas wojennej zawieruchy.
powstaja firmy, sklepy, ulice pelne golfow VW (8 na 10 samochodow), mnostwo knajp, ludzie sieda na ulicy na wygodnych krzeslach – to kontrastuje z ruinami, dziurami po kulach w scianach budynkow. mlodzi odstawieni, ulice pelne laseczek i koszykarzy z zelowanmi wlosami.
atmosfera dobra. podoba mi sie tu. tak po prostu. swojsko sie czuje.
