juz indie
jestem nieprzytomien – nie spalem prawidlowo w lozku (nie liczac 2 h w hotelu w delhi tuz po przylocie)
dzis caly dzien w pociagach, urwalem sie calej grupie na 30 minut przed kolacja aby przejsc sie po szimli
…
wystarczy ze zasuna sie automatyczne drzwi na lotnisku
po tym jak obmacaja przeswietla zidentyfikuja
gdy tylko wyjezdzam z polski
cos mi sie dzieje takiego przyjemnego dziwnego w mozgu
czyzbym nie byl stworzony do zycia w PL?
czy to tylko w mojej glowie jest?
…
