cracków

Sesja mody jesiennej i Kraków jak znalazł – opcja późny, depresyjny listopad, ocean deszczu z nieba non-stop, mgiełka, Kazimierz, stragany z książkami, knajpki, zakręcona miło ekipa.

Jest dobrze, trochę na wariackich papierach i chyba zostanę do późnej soboty.

Ten wpis został opublikowany w kategorii common life i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.