impreza zaczela sie przed wczoraj i choc miasto puste guesthouse no9 bawi sie na calego – sodoma i gomora – skonczylem dzis o 9 rano i nie wskazuje aby cos sie zmienilo – siedze w kafejce, pijani moto sajkos rozdaja gandzie z darmo, graja w karty i wciaz maja jeszcze morze piwa do wypicia.
wczoraj wieczorem rowno o 17 nowy rok przyszedl wraz sie z piorunami i najbardziej niesamowitym zachodem slonca jaki widzialem.
potem zdjecia, nie da sie tego opisac, zreszta swieto sie jeszcze nie skonczylo
Cal Clutterbuck Jersey
