kiedys

uslyszalem / przeczytalem historie o dzieciakach klad?cych się w nocy w ciemnych ubraniach na srodkowym pasie jezdni. igraly z losem, szczesciem – liczac ze zaden z samochodow nie zmieni pasa i nie wjezdzie jednemu z nich w mozg.

dzis robilem zdjecia na mistrzostwach polski na cwierc mili. umowilem sie z 2 kolesiami aby przejechali z maksymalna predkoscia kolo siebie a ja lezalem na srodku z aparatem i czekalem na odpowiedni moment…

bardzo przyjemna dawka adrenaliny…

i glupoty hahah

Ten wpis został opublikowany w kategorii common life i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.