Właściwie nie wiem, co ja robię o tej godzinie. Słucham Balzaka, 3:47, WinSCP się zaciął na dobre, kurwa, w poniedziałek (czyli dziś) muszę coś zdziałać z tym fonem i neostradą – chociaż biurokratyczna perspektywa rozwala mi mózg.
Wróciłem z bezdomnej z Gdańska. Jeszcze o tym będzie. Jak się wyśpię.
