dream on

W nocy miałem sen. Nie lubi? snów zbyt powi?zanych z rzeczywisto?ci?. Gdy są namacalne, przek?adane na odczucia fizyczne. Tej nocy tak właśnie by?o. Le?a?em na materacu.

Zasypiam przy ksi??ce, która upada na pod?og?, lampka się wci?? pali. Za oknem chyba już wstawa? dzie?. Pojawiaj? się postaci. Broni? się przed nimi, mam wra?enie jakby chcia?y wyci?gn?c mnie z cia?a. Kobiety, m??czy?ni. Szepty, szepty. Piski, mlaski, skrobanie, miauczenie. Odznaczaj? się dziwn? migaj?c? sfer? zewn?trzn?, jakby kto? na?o?y? na nie filtr fotoszopa – takie przesterowane ziarno. Blade cia?a ?wiec? niebieskawo i blado jak jarzeniowki na dworcu. Jest duszno i ?le. Czuj? się jakbym mia? flashbacka po chloroquine na malarie. 8 miesiącu temu wsuwa?em to ?wi?stwo i miałem koszmary w nocy

Kto? dzwoni do drzwi

Wstaj?. Ale tylko we ?nie oczywi?cie. Przez wizjer dojrza?em dziewczyn?. Nie widzia?em twarzy. Zna?em j? ale tak tylko powierzchownie, na tyle ile ona mog?a mi pozwoli?. Otwieram drzwi. Pó?mrok. Potem tu? za ni? wlewa się t?um ludzi. To są moi przyjaciele, mówi, przyprowadzi?am ich specjalnie dla ciebie. Moje mieszkanie zrobi?o się większe. Ogromne. Wszystko wygl?da?o jak dom Fridy Kahlo w Mexico City. Komody, kolorowe mebelki, zakamarki. Cholernie zakr?cona muzyka w tle. Poszed?em do kuchni. Na stole woda 5 litrów, ciepla, o plastikowym smaku. Ona pojawia się tu? za mn?. Wtedy dostrzegam ze nie ma jednego oka, w tym miejscu ma usta, nos jest na miejscu ucha. Cała jest poprzestawiana. Picasso by?by z ciebe dumny, zauwa?am. Naprawd? skarbie?

Wychodz?

Id? mostem Lazienkowskim. Wszystko poro?niete g?stym lasem. Puszcza w środku miasta. Nie ma samochodów. Jestem sam.

Real – Kraków

Znów deszcz. Tak jak rok temu. La?e po ka?uzach. Mokn?.

Warszawa. 4 rano. Ok?cie. Samoloty nie nadlatuj?. S?on?e wschodzi. Zacz?? się nowy dzie?.

 Case Keenum Jersey

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.