Archiwa tagu: slovakia

kraliky

 

639727858672728148_368401789

641171166880070313_368401789

618724760387058661_368401789

620936193271134772_368401789

620729109803956331_368401789

636041427920091502_368401789

620937207143463495_368401789

620201803087870806_368401789

618913957622315765_368401789

614983384268798939_368401789

616537183026412091_368401789

617272016321116952_368401789

622318575169567661_368401789

620936659342195260_368401789

Opublikowano common life | Otagowano ,

along the river. b b city

BP135589_e

BP135581_e

BP135572_e

BP135570_e

BP135568_e

BP135550_e

BP135541_e  BP135518_e

Opublikowano common life | Otagowano ,

kraliky. spacer

Już Kraliky. Back to Złowacki Hobbiton. I do moich.

BP135137_e

BP135160_e

BP135180_e

BP135182_e

BP135185_e

IMG_5381_e

BP135225_e BP135226_e BP135283_e BP135359_e

Opublikowano common life | Otagowano ,

ostatnie 5 klatek ze Słowacji…

Opublikowano common life | Otagowano

trip na Kaliště i do chaty na końcu świata

 

Opublikowano common life | Otagowano

Ostatnie dni w słowackim Hobbitonie zanim wjedziemy do polskiego Mordoru.

Opublikowano common life | Otagowano

sobotnia wycieczka

Opublikowano common life, small trips | Otagowano

to był maj…

Ostatni weekend w domu przed trzema tygodniami w pracy, w drodze, choć niedaleko bo Europa grana będzie. Wrzuciłem obrazkowy zapis ostatniego miesiąca – po niespodziewanym wyskoku do Chorwacji i Słowenii, pracy w Berlinie i Paryżu osiedliśmy na ponad tydzień na Słowacji. Hobbiton słowacki zielony i rześki, tak bardzo, że lata nadchodzącego nie czuć w ogóle. A my już za 4 miesiące będziemy rodzicami…

Opublikowano common life | Otagowano , , , , , ,

Ostatnia biała notka. Mam nadzieję.

 

Opublikowano common life | Otagowano , ,

na Kralikach

W marcu jak w garncu czy jak to się mówi. Od początku roku wiosna z zimą zmieniały się jak w kalejdoskopie – od czego nie uciekliśmy nawet w Japonii – gdzie śnieg był co drugi dzień a pseudo wiosna naznaczona smutną jesienią i zgniłymi liśćmi nastrajały co najmniej melancholijnie.

Marzec w Warszawie przeleciał błyskawicznie. Raczej nie ma co wspominać. Przez moment wiosenny Wiedeń teraz znów Kraliky zagubione w śniegu. Roboty spadły a mi nie pozostaje nic innego jak obłożyć się książkami, filmami i zaległą obróbką i przebieraniem starych zdjęć.

Opublikowano common life | Otagowano ,