okazało się, że włamanie do chaty na pradze pln jest niemozliwe…. akcja idzie tak:
-wychodze z frejendami do kina
-w kinie zostawiam klucze od chaty (to sie okazuje dopiero po 2 godzinach)
-wracam do chaty – orientujemy sie ze nic z tego
-sasiadka udostepnia balkon
-sasiadka i justyna czekaja na balkonie sasiadki
-ja i maras probujemy roz***lic okno od kuchni
-nie da sie
-maras uzywa mlotka (mc hammer)
-niestety nie daje rady
-powrot do kina
-oczekiwanie na zakonczenie seansu
-sukces!!!!!!!!
-chołm słit chołm
uffff…. nie mam siły
