Zamknąłem się w chacie i składam pomysły, sesje, montuję filmy, słucham muzyki. Wczoraj przejechałem z Kłodzka do Warszawy. Coś się stało ze światłem (prawdopodobnie przez burze magnetyczne na Słońcu), bo było naprawdę przyjemne.
Dość bredzenia.
Zamknąłem się w chacie i składam pomysły, sesje, montuję filmy, słucham muzyki. Wczoraj przejechałem z Kłodzka do Warszawy. Coś się stało ze światłem (prawdopodobnie przez burze magnetyczne na Słońcu), bo było naprawdę przyjemne.
Dość bredzenia.