days by days

Jest chyba lepiej. Odpoczynek. Słowacki Hobbiton. Wiosna – zima, spokój -stres. Przeplatają się – jak to w kwietniu. Myślę, że Siska troszkę zdrowieje. Patrzę na jej nadgarstek: „ces’t la vie”. Szwy-wszy zdjęte. Kołnierz zostaje. Jeszcze pięć tygodni. A potem długa rehabilitacja. Dziękujemy wszystkim za wspracie, kontakty, maile, telefony.

Ten wpis został opublikowany w kategorii common life i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.