Fez

W koncu jetesmy w Fezie. Opuscilismy pustynie, wydmy, miliardy ton piasku, wielblady i niezle zakreconych ludzi (o nich jeszcze napisze jak wroce)….

… zostalo mi jeszcze 4 filmy do zrobienia…
stan zdjec: 425 na CYfraku ; i 16 filmow po 36 fotek…

…nadal jestem pod wrazeniem garbarni w fezie… niesamowity smrod, kolesie garbujacy i barwiacy skory sciagniete tu przed momentem z baranow… 36 fotek na slajdzie bedzie – w zwiazku z tym potrebuje skanera do slajdow – ma ktos????

trudno jest to wszystko oddac wiec napisze tylko ze wswystko jest w jak najlepszym porzadku :))))) Ouaha – jak mowia Berberowie…

POzdrwka dla Konara i ekpiy ktora sie bawila wczoraj na jego wieczorku kawalerskim….

PS.
wracam w pîatek o 16.10 – to info dla KOLIJOLIBABSIKOLI….
PPS.
niestety nie moge sie polaczyc ze woja strona i oczytac komentarze;;;
pppa
PPS.
wiecej pisz wiola ( wiolka.jest.mniam.net )
PPPS.
Info dla rodzinki – bede w domu w poniedzialek
PPPPS.
ekipa oph i pogo – startam sie czytac maile , pogadamy jak wroce
yooooooooo

 Richard Dent Jersey

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.