|
|
Bolivia | Amazonia
Nastepny tydzien wciaz dzungla. Docieram do Rurrenabaque - a tam park narodowy Madidi i deszcz. Jestem ciezszy o 10 kilo. Przesiakniety woda. Mam wrazenie, ze deszcz pada we wszystkich kierunkach, z dolu tez. Orlando (przewodnik) toruje maczeta droge dla pozostalej trójki (ja, Ivette i Caspar z Holandii). Nie odzywamy sie wcale. W glebi pewnie kazdy z nas mysli, jak znalezc sie daleko, daleko stad. Mam dosc po 3 godzinach. Wszystko mokre (aparaty i minidisk bede suszyl przez najblizsze dwa dni).
Dzungla jest wspaniala i przerazajaca zarazem. Pozwala zyc tutaj tylko nielicznym. Ja, ty, twoja siostra, starzy, sasiad, babcia, kumpel z lawki, szef czy burmistrz twojego miasta nie przezyliby tu tygodnia. Mimo ze w lesie rosnie wszystko co do zycia potrzebne. Zbudujesz dom, wyzywisz sie, wyleczysz rany. Tylko wszystko trzeba umiec znalezc.
|