powrót do bloga

back to phnom penh | 2004-05-17



rzadkie turblencje nie zaszkodzily mojemu snu. odpadlem bardzo szybko. wczesniej jeszcze przezucenie sterty gazet, sniadanio-lunch i komar.

po 2 godzinach ukazala sie Kambodza. bardzo dziwnie jest tu wracac - wbili mi wize za 20$. Tym samym mam tylko 4 wlone strony w paszporcie - mysle ze powinni wydawac specjalne paszport - megapaszporty - 3-4 grubsze niz zwyczajne . Kazdy co bardziej ambitny kraj, zafascynowany burrokracja kaze ci wypelniac milion papierow, zalaczac zdjecia a nawet w przypadku niektorych krajow nawet pobieranie odciskow palcow. Wkroce zaczna ci pobierac krew i robic skanowanie DNA. Zmierzamy do Matrixa.

Phnom Penh. Spowite mgla, w deszczu przebijam sie przez dziki ale przewidywalny tlum - nikt nie pedzi na zlamanie karkow - ale wszyscy lamia generalnie przepisy ruchu drogowego - ale zaraz zero wypadkow - w polsce tez to bedzie wkrotce - nalezy tylko ograniczyc predkosc do 30 km/h i nie budowac wiecej drog. Bardzo tanie rozwiazanie. W lecie modocykle a w zimie skutery sniezne (oczywiscie oszczedzamy tez na odsniezaniu drog).

Number 9. Jeszcze spi, krople uderzaja o dach, witam sie z zaloga z guesthousu, dostaje pokoj i teraz pora relaksu...

...

2 godziny pozniej deszcz przestal padac, i mimo zachmurzonego nieba nadszedl skwar - pot sie leje, na ulicy bagno. Ludzie leza, spia, snuja sie, z radioodbiorikow i tv cieknie leniwa muza - khmer romantic chill czy cos takiego...

jezioro zaroslo krzaczorami, teraz zamiast brudnego koloru jest zielone - gdzie niegdzie plamy wody

ze stolu bilardowego zniknely bile, teraz czerwona to biala i gra sie tylko czterema.

ponoc w no9 sa jeszcze typy ktorych widzialem tu 2 miesiace temu - trudno w to uwierzyc ale tak jest - chris, simon, barry etc.

moto drivers dalej zuja wykalaczki i probuja cie namowic na przejazdzke lub pada sakramentalna sekwencja 'szmok gandzia szmok gandzia'

tak naprawde nie zmienilo sie nic

choc za pewne tak wiele

czas plynie leniwie - dzis nie robie nic, dzis mam niedziele w poniedzialek







powrót do bloga

Since 1997 | [c] copyrights Bart Pogoda 1997 - 2010 | moc daje Adomas