powrót do bloga
24h KL | 2004-05-11
dzis byl luzacki dzien, swietnie sie spalo, do 13.33. ledwie cieply wstalem, prysznic, net w Anuja Backpackers Inn, gdzie mieszkam. Z rana spotykam dwie Szwedki - blade, duze, w okularach, z ogromnymi plecakami, prawie tak duzymi jak one same. Wybelkotalem cos na powitanie. Przyjechaly wlasnie z Australii czy Fiji. Zachwycone Singapurem (o jak czysto) jada do "dzikiej Tajlandii" i na sama mysl o podrozy do Laosu czy Kambodzy westchnely (o jak tam musi byc brudno).
well...
kupilem bilet do Phnom Penh. Stamtad po paru dniach wale do Pailin zobaczyc co sie dzieje z niedobitkami Khmer Rouge.
zaraz, tzn za 24 minuty zaczynam projekt 24h non stop w KL - bez spania, lazenie, pisanie, pstrykanie. Paliwem beda redbulle i kawa serwowana w seveneleven. Wlasciwie nie mam zadnego celu zobaczymy co sie zdarzy, relacja jutro w nocy.
bylem w kinie. "Takin lives" i "Starsky and Hutch" - ten drugi zdecydowanie lepszy. Pare niezlych momentow, szczegolnie ten ze Snoop Doggiem na polu golfowym. Snoop jest wtyczka i jako anderkower i nie ma pojecia o golfie, to jasne. Koles - Vince - ktorego Snoop szpieguje zniecierpliwony zadaje mu pytanie - "what good are you"? na to Snoop wyrywa troche trawy z pola i rozwodzi sie na temat jej jakosci... Vince na to "You sure know a lot about golf". Snoop - "I know even more about grass".
powrót do bloga
|