powrót do bloga

cambodia | 2004-04-01




kambod¿a, cambodia


cambodia | 2004-04-01




kambod¿a, cambodia


cambodia | 2004-04-01




kambod¿a, cambodia


lazy gecko | 2004-04-01




kambod¿a, cambodia


phnom penh | 2004-04-01




kambod¿a, cambodia


phnom penh | 2004-04-01




kambod¿a, cambodia


phnom penh | 2004-04-01







phnom penh | 2004-04-01







phnom penh | 2004-04-01







phnom penh | 2004-04-01







phnom penh, 4000 Islands, cambodia foty | 2004-04-01



Si Pun Don, Laos

Cambodia on the road

Phnom Penh City
Phnom Penh Slums
Phnom Penh Mekong
Phnom Penh Market
Phnom Penh Streets
S21 and The Killing Fields - Cambodia

pobieznie wybrane foty - po powrocie szykuje pelen reportaz... na razie maly wglad

osaczony przez miasto - zmeczony - bede uciekal nad morze wkrotce aby powrocic na tutejszy NOWY ROK...


kambod¿a, cambodia


escape | 2004-04-03



Ok. Phnom Penh mnie ma. Dlatego uciekam. Opilem sie wystarczajaco zamulonej wody z Mekongu w ciagu ostatniych 6 tygodni. Wlasciwie kazde miejsce znajdowalo sie nad Mekongiem albo nad inna rzeka wiec lakne slonej wody i goracego piasku.

Wizyta wcale nie sluzbowa w Kambodzy przedluzy sie zapewne. Jutro zmykam nad morze. Potem PP raz jeszcze i Nowy Rok.


kambod¿a, cambodia


Sihanouk Ville | 2004-04-04



w koncu nad morzem. spadl pierwszy deszcz odkad jestem w Kambodzy. dotarlem do Indian Curry Pot - gdzie na balkonie siedziala stara ekipa -Dirk, Sam and Becky....

jest bardziej niz dobrze :)

w PP mowiac w skrocie bylo genialnie.

amen


kambod¿a, cambodia


na ryby by | 2004-04-05



10 schytanych ryb, jeden rekin bez zebow, oparzenie sprezentowane przez jellyfish, pare zadrapan, 30 krewetek poswieconych w ofierze, slona woda, rana na plecach, piasek w aparacie, zrzedzaca holenderka ktorej nic sie nie podoba, reszta ekipy jak najbardziej spoko

caly dzien na lodzi. mial byc relaks a tu znow cisnienie aby cos robic, wieczorem nie mam juz sily aby cokolwiek zdzialac, chyba mysle o powrocie za 2 dni do Phnom Penh. ;)


kambod¿a, cambodia


phnom penh | 2004-04-06







Sihanouk Ville | 2004-04-06




kambod¿a, cambodia


Sihanouk Ville | 2004-04-06







Sihanouk Ville | 2004-04-06







Sihanouk Ville | 2004-04-06







Sihanouk Ville - wyjazd | 2004-04-08



Pobudka z rana. Ostatnie dni spalem bardzo dobrze. Nie narzekam na zdrowie oporcz jakiegos syfa na plecach (niezagojone podrapanie poswiecone woda z Mekongu swego czasu) - na szczescie bloody german dirk ma cala apteczke kremow, lekarstw i innych cudownych niemieckich medykamentow - wiec po krotkiej kuracji jestem jak nowy

dzis wracam do phnom penh. jest jeszcze pare rzeczy do obstrkania - poza tym w koncu musze zabrac sie za pisanie

plaza slonce piasek motor upal - bardzo fajnie - ale 4 dni starcza.





wesolych | 2004-04-09



siedze oklapniety , jest wieczor, dzis skonczyla sie szkola w Kambodzy i rownoczesnie poczatek wakacji i imprez z nowym rokiem zwiazanych.

ulica tetni muzyka, tlum wylegl i w wieczornym ciepelku (tylko 25-30 stopni w nocy) ciala poszly w tan

wesolych swiat wszystkim, niezlych jaj i zmoczenia sie w poniedzialek

ciao


kambod¿a, cambodia


po | 2004-04-10




kambod¿a, cambodia


my dear friend | 2004-04-10




kambod¿a, cambodia


riverside club phnom penh | 2004-04-10




kambod¿a, cambodia


Sihanouk Ville | 2004-04-10







boxing | 2004-04-11







boxing | 2004-04-11







kick boxing | 2004-04-11



niedzielne senne popoludnie w phnom penh. przez caly dzien zbieralo sie na deszcz, ktory przyszedl o zachodzie slonca

wczesniej 3 godziny spedzone w tutejszej hali sportowej, gdzie co sobote i niedziele paru kolesi oglada sie po facjatach przy dzwiekach hipnotycznej muzy

PHNOM PENH KICK BOXING


kambod¿a, cambodia


phnom penh city | 2004-04-12







phnom penh city | 2004-04-12







phnom penh city | 2004-04-12







phnom penh city | 2004-04-12







foty | 2004-04-12



Phnom Penh 2

tuz przed nowym rokiem, ulice bardziej pustawe niz zazwyczaj, mieszkancy wyjechali na wies, do swoich rodzin, w koncu phnom penh dla wielu to tylko miasto szansy, miejsce gdzie moga znalezc prace

....


rowniez na b.art.pl


kambod¿a, cambodia


nowy rok | 2004-04-14



impreza zaczela sie przed wczoraj i choc miasto puste guesthouse no9 bawi sie na calego - sodoma i gomora - skonczylem dzis o 9 rano i nie wskazuje aby cos sie zmienilo - siedze w kafejce, pijani moto sajkos rozdaja gandzie z darmo, graja w karty i wciaz maja jeszcze morze piwa do wypicia.

wczoraj wieczorem rowno o 17 nowy rok przyszedl wraz sie z piorunami i najbardziej niesamowitym zachodem slonca jaki widzialem.

potem zdjecia, nie da sie tego opisac, zreszta swieto sie jeszcze nie skonczylo





nowy rok 2548 | 2004-04-14







krejzi | 2004-04-14







sam the bastard | 2004-04-14







no 9 | 2004-04-14







lakeside | 2004-04-14







ajrish wampajer | 2004-04-14







khmer new year | 2004-04-17




kambod¿a, cambodia


angkor | 2004-04-17



3 godziny snu i opuszczam no9 i Phnom Penh prawie ze lzami w oczach - bylo pieknie...

autobus do Seam Reap i po 6 godzinach jestem na miejscu.

Swiatynie Angkor wlasciwie niewidoczne - masa ludzi przykrywa je calkowicie, kolorowo odpustowy tlum, mieszanka khmerow i falangow przemieszcza sie po ogromnym terenie - brakuje tylko waty cukrowej i wesolego miasteczka ( a moze ich po prostu nie zauwazylem)

jutro caly dzien w ruinach...

mam na glowie mnostow rzeczy sie okazalo - trza sie skupic i pisac


no to chyba tyle


kambod¿a, cambodia


ANGKOR WAT | 2004-04-18



15 godzin od switu do zmierzchu w ruinach Angkor, w tym 3 godziny snu w glownej swiatyni podczas najwiekszego upalu, 6 litrow wody, 25 km w tuktuku, zupa z kluskami za 1,5$ , gandzia, slonce, kamienie, dzungla, tysiace ludzi, zdjecia, zdjecia, zdjecia i niesamowity magnetyzm miejsca.


kambod¿a, cambodia


Siem Reap | 2004-04-19



Zaluzony sen do 12. Dzis wlasciwie tylko pisanie tekstow, moze wrzuce zdjecia jak znajde przyzwoity net i zmykam do Tajlandii. Mam uczucie ze nie skonczylem wszystkiego w Kambodzy wiec na pewno tu wroce...


kambod¿a, cambodia


BANGKOK | 2004-04-21



no i znow bangkok. Obudzilem sie o 5 rano - dziwne sny - glownie zwiazane z Phnom Penh i ludzmi wokolo plus przebitki z Polski.

o 7 rano autobus do Poipet (granica) a potem do Bangkoku. Dzien wczesniej nieomylny Dirk spojrzawszy na swoja mape wielkosci 2 metrow kwadratowych swierdzil ze maksymalnie 7 godzin do BKK. heheh po 15 godzinach znalezlismy sie na Kao San Rd.

Reunion. Co chwile wpadam na kogos wczesniej spotkanego. Niesmialo zaczeta impreza konczy sie o 4 rano totalnym zwazeniem.

Chyba lubie ten Bangkok bardziej niz tamten. Wszystko zalezy od klimatu, ludzi. Teraz czuje sie swietnie, temperatura nawet spoko - tylko 35 stopni.

jezu... moj jezyk jest w coraz gorszym stanie, chyba skoncentruje sie wylacznie na zdjeciach. zostalo mi tylko 10 gb dysku.





khmer new year | 2004-04-22







khmer new year | 2004-04-22







elefanto | 2004-04-22







bangkok rzadzi bangkok plonie | 2004-04-23



coz chyba bylem slepy albo temperatura mnie zabila gdy po raz pierwszy przyjechalem do bangkoku - wtedy miasto draznilo mnie, nie widzialem nic inspirujacego

teraz kompletna zmiana. radykalna. duzo sie dzieje, duzo pstrykam


cala ta sielanka przerwana przez pozar ktory pozbawil dachu nad glowa ponad 3000 ludzi. przypadkowo bylem w poblizu. pare ogromnych budynkow w biedniejszej czesci miasta splonelo. maly reportaz powstal. masakra.

foty


...
polazlem wczoraj kupic gotowana kukurydza a tu siedza na chodniku i pija piwo Carlo y Tanya - spotkanie po 3 latach :)))

...
mama, wszystkiego najlepszego, caluje, zadzwonie (probowalem 2 razy, ale nie ma was w domu czy co)





bangkok / slums in fire | 2004-04-23







bangkok / slums in fire | 2004-04-23







bangkok / slums in fire | 2004-04-23







miasto | 2004-04-25



ufff... trza przystopowac. ostatnie dni to jeden wielki nieprzerwany ciag imprez

no i jeszcze wczoraj dotarl Junior z Iza - wiec trza bylo troche poswietowac. najpierw hotel, potem taksi na lotnisko aby odwiezc Ize. Potem spikniecie sie ze znajomymi Jaska, tajwhisky, tajdisco, tajwszystko...

jutro spadowa na wyspy - slonce plaza bungalow - nie bede na necie przez jakis czas.


ciao





koh phangan | 2004-04-27



wyspy.

wszyscy lapia podobna schize jak w filmie "the beach" - znalezienie perfekcyjnej plazy - na odosobninej wyspie - z jednej strony pragnienie znalezienia spokojnego miejsca z drugiej spotkanie ludzi i imprezy. nie da sie tego pogodzic.

mam nadzieje ze odpoczne po intenstywnym tygodniu w bangkoku

musze zebrac w kupe wszystkie mysli - spisac pare historii z ostatnich tygodni.

pozdrowienstwa





koh phangan | 2004-04-30



siedze na haad tien, jest net (megadrogi) sa wyspy, deszcz, slonce, fale, super jedzenie, tanie bungalowy, jest pare osob, generalnie robie wielkie nic, siedze czytam gapie sie w niebo. do 5 maja - potem 2 rozne mozliwosci - ale o tym pozniej







powrót do bloga

Since 1997 | [c] copyrights Bart Pogoda 1997 - 2010 | moc daje Adomas