powrót do bloga

pieprzeni taksiarze | 2003-10-01





dzis, 2 h w korasach. wypadki, zasrane miasto, fuck





pierwsza fotka w nowym studio | 2003-10-01









dlugi dzien | 2003-10-01



zaczął się kiepawo, najpierw problem na stacji benzynowej (pieprzony bank zapodaje zaksiegowane sumy do bankomatow dopiero po 12 w poludnie, dzien po operacji), spedzilem wiec 40 minut w kolejce w banku, aby oddac kase na stacji benzynowej i odebrac zastawioną komórkę.

potem 2 godziny w korkach... masakra, wypadki, karetki nie mogące przejechac, i pieprzeni taksiarze

sprzątanie w nowym studio, telefony, praca

no i okazało sie ze nie moge isc spac, bo nagla robota a od 6 rano na plan jakies reklamowki zdjecia robic...

ale dzieje sie i jest fajnie

ajt





skwaszone pokolenie | 2003-10-01







free all cows! | 2003-10-01







... | 2003-10-02



ehh cisnienie w miescie, w glowie i w roznych sprawach. jutro spadam na pomorze, aby wrocic tego samego dnia, wariactwo

blog nie sluzy juz do niczego jak tylko do informowania znajomych, przyjaciol, rodziny co sie u mnie dzieje.

nie ma przemyslen, nie czuje sie na silach aby usiasc i naskrobac cos tutaj, z drugiej strony nie ma sensu zamykanie bloga, bo po co - przyda sie znow wkrotce...





it's only getting worse | 2003-10-03





więc zrób coś z tym





revolver 4 | 2003-10-05



revolver 4





gbzz hałasują w wawie | 2003-10-05





hałasy w zachęcie





w siedzibie kierownika kuli ziemskiej | 2003-10-06







seks robotów | 2003-10-06







mi | 2003-10-06







znów | 2003-10-08



czytam Kapuścińskiego - ale ma człowiek moc. Tym razem zbiór wyrwanych myśli Kapusty z wielu wywiadów jakie dał. Znamienna rzecz - możesz otworzyć tą książkę na jakiejkolwiek stronie, przeczytać akapit, zdanie - podobnie jak w innych książkach przez niego napisanych, w szczegolności w LAPIDARIACH.

10 rano. środa. dni zbijają się w jedną całość. nie jestem jeszcze dobrze poukładany, np. aby mieć czas polecieć gdzieś na tydzień (i mieć na to kase) naładować baterie i wrócić na pole warszawskiej bitwy o "cośtam". Na szczęscie marny ze mnie fajter i nie posłuże jako mięso armatnie. ;)

Montuje slajdowisko z Indii i Nepalu. Do zobaczenia w piatęk jako zapchajdziury na pewnej imprezie w Muranowie. Szkoda ze tylko wejscie na zaproszenia, których nie mam (już). Tutaj info

...

ale mam nadzieje zbiorę tyle mocy aby coś takiego zoorganizować samodzielnie (tzn. pokaz zdjecia + urywki filmów)

yo





studio | 2003-10-10





godzina po wprowadzce





ja | 2003-10-11



to ja. znam siebie chyba na tyle aby zdać sobie sprawe tak szczerze jak wiele nie wiem jak wiele nie umiem, jak duzo muszę się nauczyć.

w końcu dochodzę do wniosków jak działac co robic, plik ideas.txt zapełnia sie i ma z 20 kb, czyli jest dobrze

własnie sie zakonczył pokaz Koyanisqatsi w Muranowie gdzie puszczalem na duzym ekranie slabej jakosci swoje zdjecia, mam nadzieje ze na masali 15 listopada w punkcie (wawa) bedzie lepiej - tamze zapuszcze prawie 2 godziny zmontowanych zdjec i video z indii i nepalu, zaprszaammm./.

tyle. wino uderzyło do głowy, znów chce w droge, znów chcę poczuć TO.

wracają różni znajomi, wracają z wakacji, z wyjazdow, z zagranicy, zewsząd, są podekscytowani, podjarani maja naladowane baterie... ale za chwile....





bar mleczny w centrum wielkiej wsi | 2003-10-11





3,75 - barszcz z fasolą + placki ziemniaczane





adomas noga bedur musk na ścianie | 2003-10-12





maszrumpartyhir





greenred | 2003-10-12





koołooperacja ____dj_bedoor





people I met toady | monday, bedur | 2003-10-14





Dziś zacząłem coś innego. Od dziś zmieniają się reguły tego fotoblogusia. Teraz będą tematy - kontynuowane przez jakiś czas, przez pare dni, jeden tydzien - jeden temat, cykl, pomysł.

Bieżący cykl - ludzie których dziś spotkałem - akurat zaczynam od bedura, z którym akurat bakaliśmy z wieczora i wtedy mi pomysł się nasunął
no i tyle....





zacząłem | 2003-10-14



oszczędzać, pieniądze które zarabiałem znikały w tajemiczych okolicznosciach na pierdoły, połowa października, wkrótce jesienna deprecha dopadnie masy rodaków, trzeba bedzie uciekać

trza więc gromadzić fundusze, czytac książki, opracować gryplan





people I met today | tuesday | 2003-10-14







people I met today | wednesday | 2003-10-16







people I met today | thursday | 2003-10-16







people I met today | thursday | 2003-10-16







people I met today | friday | 2003-10-18





po premierze KILL BILL :)))





people I met today | saturday | 2003-10-19







światło / light | 2003-10-19





jest jesień zaraz zima i deprecha, więc trza łapać swiatło....

więc nowy cykl przez parę dni...





WANTED | 2003-10-19



szukam historii, książki opowiadnia wspoleczesngo, dziejącego się w polskim mieście, teraz i TU. BARDZO. prosze o kontakt.





światło / light | 2003-10-21





tym razem złapane światło na moście śląsko-dąbrowskim.





światło / light | 2003-10-22





tym razem baaardzo późny wieczór





loo fashion | 2003-10-23







loo fashion zwei | 2003-10-24







wlas | 2003-10-24







...libera fotografuje trupa che guevary | 2003-10-26





tutaj więcej zdjęc....





poniedziałek | 2003-10-27



uwielbiam długie cienie na popękanych chodnikach, słoneczne swiatło wlewające się przez witryny sklepów, zółtoniebieskie chmury nad warszawą





sunny monday | 2003-10-27







wtorek | 2003-10-28



niemogesiezebracniemogesiezebrac
8.00, 9.43, 10.13 no i w koncu 12.12 wstaję

słońce w ryj

niemogesiezebracniemogesiezebrac

wysprzątać? odpisać na maile? opisać zdjęcia?

o piękny dzień może pójdę zrobić zdjęcia?

niee. najpierw kawa. komp. maile, postaci na gg i icq, rozmowy, plany

notes. zapisać, zanotować, opracować strategie

kawa. hm... jeszcze jedna ok.

mp3, zapuszczam, mano negra. nakręca mnie

juz 13.12. hm... moze wysprzątam mieszkanie? stopy się kleją do podłogi zalanej sokiem z czarnej porzeczki

13.13

dzień jeszcze przede mną wiec moze coś zdziałam



16.42
nie zdzialalem za wiele. ale odbylem wiele interesujacych rozmow telefonicznych. zycie na kablu, w ekraniku kierwa.





mirrorselfphotoagain | 2003-10-29







środa | 2003-10-29



bierzesz kilogram czasu z klepsydry i ściskasz go kowadłem wyobraźni.





czwartek | 2003-10-30



dochodzę do tego że wiem co mam robić. "klocki lego" (mam ich niewiele jak w latach 80tych, pareset klockow wiedzy nie więcej, ale przychodzą nowe) składają się w jakąś mgliście sensowną, ale o wyraźnych konturach RZECZ.

wyrwane z kontekstu 80 sekund mojego zycia na napisanie tej notki





piątek | 2003-10-31



w nocy przejechałem z wawy do kłodzka. uwielbiam jezdzic w nocy, sluchać rozmów w radio, wyznań alkoholików, przebojów zza czeskiej granicy (w okolicach nysy da sie stacje złapac czeskie), radiomaryjazetrfmplustrojka - wszystko w jedno sie zbija.

w kłodzku piękne słonce, byczę się.
yo







powrót do bloga

Since 1997 | [c] copyrights Bart Pogoda 1997 - 2010 | moc daje Adomas