Miesięczne archiwum: Styczeń 2012

quo vadis varsovia?

Spędziłem dłuższy czas (czyli dwa tygodnie ;) w zabłoconej, rozkopanej, zmieniającej się i chyba całkiem ciekawej, choć jakieś niedorobionej Warszawie.

Codziennie przejeżdżam, przechodzę niedaleko cyrku narodowego zwanego stadionem. Fajnie, że jest, ale po jakiego grzyba jest ten PŁOT??? Dlaczego ci co rządzą stolycą są takimi krótkowzrocznymi ignorantami? Uwielbiam miasta, choć coraz ciężej w nich żyć i nawet do nich jeździć w ramach zwiedzania, robienia zdjęć i łapania atmosfery… A miastoWawa samo sobie strzela samobója…

Opublikowano common life | Otagowano ,

january in remix

Opublikowano common life | Otagowano , ,

nic ode mnie

coś od Siski  – a little bit of amateurism

Opublikowano common life | Otagowano

Wernisaż „Wystawy Fotografii”

Kuba Dąbrowski, Paweł Eibel, Karol Grygoruk, Jakub Karwowski, Szymon Małecki, Rafał Masłow, Bartek Pogoda, Szymon Szcześniak. Każdy z nich wykonał jedno zdjęcie zainspirowane hasłem „nośnik’, które zaszyfrowaliśmy QR-codami. Wszystkie kody zostały namalowane na płótnach, jak obrazy, naciągnięte na blejtramy i powieszone w galerii. Dzieło sztuki, jakim jest obraz, otwiera nową przestrzeń. Staje się nośnikiem dla zakodowanej w nim informacji, również dzieła sztuki. Poprzez odczytanie obrazu, docieramy do fotografii.Czy obie te prace są równorzędne, czy któraś zyskuje bardziej na znaczeniu? Czy skomplikowany sposób dotarcia do zdjęcia wpływa na jego odbiór? Czy mnie to w ogóle rusza, czy nie?

www.Kryterium.eu

 

Opublikowano exhibition |

czyżby?

2 mm śniegu.

Winter is back.

 

Opublikowano common life |

trochę jestem w lesie

Mały przerzut z Nikona na Canona. 10 lat temu  zrobiłem to samo z Canona na Nikona. I jeszcze się w przyszłości nie raz przeskoczę. A teraz potrzebuję tylko narzędzia do pracy… i samej pracy.

I już się cieszę na Sri Lankę – jeden analogowy aparat średnioformatowy w torbie, parę filmów …. a potem skanowanie ;)

A na razie trochę w lesie. Lista TO DO rośnie, jesienno-wiosenno-zimowo-nijaka pogoda nie nastraja na zwiedzenia Warszawy. Tęsknię za Siską – która stała się rysowniczką i ślęczy z kredkami, ołówkami, flamastrami w domu i w szkole.

Opublikowano common life |

niedziela

Cicha niedziela. Łóżko. Herbata z cytryną.

Zabieram się do czytania książki Andrzeja Mellera  Miraż. Trzy lata w Azji

Opublikowano common life |

wawa

Wyjazd z Bańskiej Bystrzycy. Miałem jechać na noc, wyjechałem w dzień. Słońce, brak opadów i huraganów – w drogę. Jeszcze w czwartek górskie drogi były nieprzejezdne,  pół Słowacji utknęło w śniegowych korkach – szczególnie, że był wieczór przed długim weekendem. A wczoraj niespodziewanie dało się spokojnie przejechać, pomimo klimatów a la alaska na przełęczy Šturec. W głośnikach Sonia, która za dużo chciała pana Głowackiego. Świetnie się słucha tych opowiadań – dobry miszmasz klimatów z genialnego NYC i czasów PRL ( na Słowacji mówią – za komanczów ) – akurat na siedmogodzinną podróż. W każdym razie na Głowie się nigdy nie zawiedziesz.

Już Wawa, spać nie mogę, redbule wciąż działają a kwiaty zwiędły. Ogarnąłem mieszkanie, wyprałem rzeczy, zapuściłem najnowszą PJ Harvey., wypiłem herbę, a teraz chyba spróbuję zasnąć przy Tinker Tailor Soldier Spy

Czekają mnie pracowite 3 tygodnie w Warszawie i w końcu mały wyjazd z Siską (ale bez mr. T, który pojedzie na ferie zimowe do wujka do Zvolena)

Jakieś hinty a propos Sri Lanki? 3 keywords: diving, surfing and hills. Proszę w komentarze:)

Opublikowano common life | Otagowano , ,

syberia

Utkneliśmy z Siską w Bańskiej Bystrzycy. To już chyba drugi tydzień na Słowacji, z krótką wizytą u moich rodziców w Kłodzku. Za wiele się nie dzieje. Zasypał nas śnieg, przejedliśmy się słowackimi specjałami, zjechałem raz z górki na snowboardzie i wypoczeliśmy zupełnie tak, że aż się zmęczyliśmy. Siska zaraz zaczyna szkołę w Wiedniu, a ja do pracy do Wawy – trzeba zacząć ten rok z kopytka. Pakuję się zatem powoli, zbieram graty, choć za oknem śnieg nie nastraja do tripu na północ.

Aha – Siska dostała się do finału konkursu – ma już drugie miejsce, zupełnie nieoczekiwanie i chyba troche dzięki pomocy przyjaciół z fajsbuka – ale myślę ze fota jest dobra – szczególnie ze ja na niej jestem w moim alterego – Mr Old Guy.

Proszę GŁOSOWAĆ – bardzo dziękujemy za głosy !

(wejsc na tą stronę i zjechać na dół do sekcji EUROPE & AFRICA COMPETITION – tam będzie zdjęcie na którym okropny typ w gaciach stoi na tle różowej ściany i zdjęcie podpisane jest Silvia PAGODA)

Opublikowano common life | Otagowano

[0] [o]

.

Opublikowano common life |