Monthly Archives: August 2011

siska and downs

siska and downs

lookin for Mr. Up …

Posted in common life | Comments Off

some frames from the trip

Zeskanowaliśmy i wychodzi na to, że robiliśmy przede wszystkim zdjęcia sobie na wzajem.

Większość czasu byliśmy zajęci campingowaniem czyli jazdą oraz poszukiwaniami: wody, miejsca na zrzucenie ścieków, wolnego campingu albo miejsca na dziko, LPG stacji z odpowiednim adapterem. Do tego doszło stanie w korkach, gotowanie na mikro butli gazowej, zastanawianie się co dalej i dlaczego jest tak do-d.

;)

A S. dała też co nie co…

 

Posted in sven on the road, travel | 5 Comments

zepsuła się mamiyaaa

Zaczeliśmy skanować. Niestety wygląda na to że będzie bardzo słabo. Szkoda, że mamiya nie zepsuła się wcześniej – może wszystkie zdjęcia by były takie jak to powyzej…;)

Posted in common life | 9 Comments

This must be the place

This must be the place / Summer Becva 2011 from Bart Pogoda on Vimeo.

Posted in common life, itf becva | Tagged , | Comments Off

road to nowhere

road to nowhere from Bart Pogoda on Vimeo.

Posted in movies, sven on the road, travel | 14 Comments

Małgorzata Pieczyńska w najnowszej Vivie…

W czerwcu spędziliśmy parę dni w Sztokholmie, fotografując panią Małgorzatę Pieczyńską z rodziną…

Posted in editorial, work | Tagged | 2 Comments

back to Vienna

W końcu przyczłapaliśmy. Ja wciąż się nie mogę zebrać, aby cokolwiek napisać. Ale moja napisała

Posted in sven on the road, travel | 5 Comments

Atlantic Coast.

W głowie się kręci od serpentyn i kilometrów przejechanych. Zero chillu. Okropna Europa Zachodnia i jej wakacyjny konsumpcjonizm. Basta! Napiszę więcej potem. Jedziemy nad morze – rowery, las i diuny. Jedno na pewno wiem. Nigdy więcej Europy w lecie … (wiedziałem o tym wcześniej ale jakoś zapomniałem…)

Posted in common life | 12 Comments

some daily snaps…

Posted in sven on the road, travel | Tagged | 6 Comments

Pireneje…

Dotarliśmy w Pireneje. Tutaj dłuższy przystanek i może w końcu zaczniemy coś focić.

Reszta Francji zalana przez frankojęzyczne rodziny, każdy skrawek wybrzeża zajęty – a my lekko sfrustrowani. Ale już jest lepiej.

Potem więcej.

Posted in common life | 2 Comments