Monthly Archives: June 2011

4×5

35 stuknęło – poważny wiek – postanowiłem zmienić format. 4×5. Umęczyłem się. Musiałem okiełznać wrodzone ADHD, skupić się na moment przy wkładaniu provii do kasetech, spocić się niemiłosiernie przy manewrach grzebiąc w światłoszczelnym rękawie. Testy się udały, powiedzmy, ale fakt faktem – zrobiłem swoje pierwsze wielkoformatowe foty.

Na 40 kupię sobie sztalugi, pędzle i płotna dość…

I turned 35 – serious age – I decided to change the format. 4×5. I had to  fight my impatience, focus on the moment when inserting fuji provia  to the old film holders, sweating like crazy when maneuvering in the lightproof sleeve. Let’s say tests are successful. I made my first large format photographs.

At 40 I will rather buy an easel, brushes and canvases…

Posted in common life | Tagged | 14 Comments

i have nothing but she has something

ephemeral

Posted in common life | Tagged | Comments Off

gienek loska / viva!

W tamtym tygodniu zrobilimy z Siską sesję dla Viva! (13/2011). Bohaterem sesji był Gienek Loska  z familią…

…last week we did a quick photo shoot in Wroclaw for Viva! (13/2011) …the main character was Gienek Loska, the winner of polish X Factor with his family …
…Viva did selection of photos….we did our own….
big thanks to Michal Zielinski for great help with location scouting – Bank of locations

Posted in editorial, work | Tagged | 9 Comments

Fåglar

Posted in travel | Tagged | 11 Comments

kura moja

Jutro lecimy do deszczowej Skandynawii na 5 dni.  Siska prasuje oglądając okropny niemiecki show on TV:  Wetten, Dass? Trzeba się spakować i fruu do Szwecji.

Posted in common life | Tagged | 2 Comments

Znów w Tatrach Wysokich / High Tatras again…

W deszczowy dzień znów wybraliśmy się w Słowackie Tatry. Paro godzinna przejażdżka, mało egzotycznie ale też piknie.

In the rainy day we went to Slovak High Tatras again. Few hours in the car, one hour around the lake and back home. Not so exotic but still beautiful.

A tutaj ten sam trip ze strony Siski i wyjaśnienie dlaczego nie jesteśmy na facebooku ;)

And here the same trip on Siska’s blog and explanation why we are not on facebook.

Posted in common life | Tagged | 3 Comments

in the meantime in between / w międzyczasie pomiędzy

Żyjemy pomiędzy. Nie wiemy z Siska gdzie mamy DOM. Przemieszczamy się pomiędzy paroma krajami, miastami – w ostatnich dwóch tygodniach zrobiłem 6000 kilometrów. Czuję się jak komiwojażer połykający asfalt autostrad Słowacji, Czech i Austrii i dziury w serze polskich dróg.

Było trochę pracy ostatnio. Prywatne foto projekty padły, zdjęcia z Izraela nieprzebrane nieogarnięte, gdzieś tam na dysku poci się Sudan, praca końcowa w ITF leży i kwiczy. A tu nowe rzeczy wyskakują jak psylocyby na jesiennych górskich łąkach.

W niedzielę do Szwecji na parę dni. Praca. Potem skok z Wiednia do Czech – Wawy – powrót do Wiednia i znów Polska i Słowacja.

Już bardzo chciałbym się wbić w Svena i ruszyć w drogę. A to dopiero za miesiąc.

A w międzyczasie Siska miała publikację w Pure Magazine.

 

We live in between. Me and Siska, we don’t really know where is HOME. We move between couple of countries, cities – in last two weeks I did 6000 kilometers. I feel like a bagman swallowing asphalt highways of Czech, Slovakia, Austria and holes in the cheese of polish roads.

We were a little bit busy recently. Our private photo projects are down, photos from Israel haven’t been selected yet. Sudan is waiting somewhere on the hard drive, not touched. My final work for ITF is lying and squealing. And the new things to do grow like psilocybe fungis on autumn mountain meadows.

We go to Sweden for couple of days. Work. Then from Vienna to Czech, then to Warsaw, back to Vienna and Slovakia again.

I’d love to be in Sven and hit the road again. One more month…

And in the meantime Siska had publication in Pure Magazine.

PS
sorry for my ponglish english but I decided to make this blog a bit more internazionale.

Posted in common life | 12 Comments

minolta dimage scan multi pro PROBLEM

Znów wykorzystuje bloga jak słup ogłoszeniowy w poszukiwaniu pomocy. Padł mi skaner – minolta dimage scan multi pro – prawdopodbnie spaliła się lampa ksenonowa [ Xenon cold cathode fluorescent lamp ]. Czy ktoś z czytelników/oglądaczy ma pojecie gdzie mogę taką lampę do tego modelu skanera kupić? Lampa ma symbol FL-100 – ale trudno mi cokolwiek znaleźć … może są jakieś zamienniki?

My scanner [ minolta dimage scan multi pro ] is broken.  Probably Xenon cold cathode fluorescent lamp is used. If anybody knows how to get replacement for such lamp, or where I can buy it? Original lamp has a symbol FL-100. Its really difficult to do anything with this problem – Konica Minolta doesn’t exist anymore and all the repair services are down.

Z góry dziękuję za wszelką pomoc ….

zdesperowany Bart…

Posted in common life | 13 Comments

tale

Dużo jeździmy. Nie robię innych zdjęć, niż snapshoty z życia. Ale szykuje się bardzo intensywny czerwiec i lipiec. Zresztą jak zawsze.

Dzięki Wojtek za skaner!

Posted in common life | Tagged | 4 Comments

summer is on, sven is waiting

Po remoncie generalnym, czyszczeniu, ogarnieciu prawie zupełnym Sven wydaje się być gotowy. Ale trochę jeszcze na nas poczeka…

 

Posted in common life, sven on the road | Tagged | 1 Comment

… do Vysokých Tatier

Pojechaliśmy w Wysokie Tatry. Aby obczaić. Pewne rzeczy ;)

Siska wrzuciła w końcu fotki z porysowanych negatywów. Ja tak się czasem wku***am na ten analaog – digital proces, na te problemy z czyszczeniem, zepsutymi skanerami, że mam ochotę znów robić zdjęcia tylko i wyłącznie na cyfrze. Albo zacznę lepić figurki z modeliny i będę nimi handlował na allegro…

A to poniżej to polaroidy z iphona – znak nowych czasów…

 

Posted in common life, on the road, small trips | Tagged | 7 Comments

bye old system

Stary system zaprojektowany przez Adomasa, lata świetlne temu, tak dawno, że nawet najstarsi nie pamiętają, odszedł dziś i już nie wróci. Do WordPressa przekonać się długo nie mogłem, minimalizm poprzedniej strony odpowiadał mi bardzo (a może była to tylko kwestia przyzwyczajenia się) no ale jednak. Po dwóch dniach testów i pomocy megacierpliwego Adama odpaliliśmy pimped bartpogoda.net. Można teraz komentować, szukać w archiwum, klikać w tagi. Minimalistyczny styl pozostał i tego nie zmienię. Choć widgety i pluginy kuszą – to najważniejsza jest dobra zawartość tej strony. Amen.

Posted in common life | 18 Comments

fairy tale

Byliśmy w Pradze. Przypadkiem. Zrządzeniem losu. Przez dziwny telefon. Siska zapragnęła mieć tattoo, a człowiek który miał to uczynić akurat zjawił się w Pradze, na swojej trasie dookoła świata, podczas której przenosi sny i bajki na skórę za pomocą igły.

3 dni. Jedna zarwana noc. I powrot do Wiednia.

No i wyrzuty sumienia. Po fakcie, że “fairy tale” zostanie jej na skórze do końca świata.`

And here is Siska’s story from Prague …

Posted in common life, small trips | Tagged | 1 Comment

shake it

Kolejny weekend nieusiedziany na tyłku. Znów Słowacja i Bańska B.

Zrobiliśmy z Siska i jej babcią małego tripa po okolicy.

Chciałbym wrócić do pisania. Na moment się zatrzymać. I wyostrzyć instynkt. Co wybrać, jak wybrać, w którą stronę pójść…

Zaraz 35. I robię się nieco sentymentalny.

Wycofaliśmy się z Siską z fejsa. Trochę dziwne ale daje pewien rodzaj swobody. I uwalnia nieoczekiwane złoża wolniejszego czasu… chyba wygląda na to, że byłem (jestem?) uzależniony….

Posted in common life, small trips | Tagged | 4 Comments

once upon in time

Prater from Bart Pogoda on Vimeo.

Posted in movies | Tagged | Comments Off