wszystkiego tego czego tylko sobie życzysz w 008.. :)
Monthly Archives: December 2007
becva / itf.cz
Delhi – Helsinki – Warszawa – Becva.
Z hinduskiej “zimy” w prawdziwą białą krainę śniegu.
A teraz znów Warszawa…











bliskie spotkania 44 stopnia
W indiach poznaje się różnych świrow. Czasem myslisz ze tylko ty jestes normalny a cala reszta przyleciala z kosmosu. Jak tych paru ziomkow spotkanych na stacji metra w Delhi.




delhi


















Mam w zwyczaju włóczyć się po różnych zakamarkach, przejściach, tunelach, marketach. Czasem trafię na mały sklep fotograficzny, wykonujący zdjęcia paszportowe, ślubne, pogrzebowe, okolicznościowe mówiąc w skrócie. W jednym z nich znalazłem ładnego, w bardzym dobrym stanie Nikona F3 z 1980 roku. Cacuszko. Klasyk. Nie mogłem nie kupić – szczególnie, że po krótkim targowaniu zeszliśmy do ceny 200 zeta polgarskich.
:)
Wracam wkrótce – ale na moment w Wawie, potem Becva i ITF, znów Wawa, Klodzko i potem 2008…..
bundi

O moim przybyciu napisaly miejscowe gazety, haha… a jak się potem dowiedziałem był to tekst o nielegalnym wynajmie motocykli…

















delhi-katnienie
bol karku wrocil, pomimo rozciagania i cwiczen dupa. musze isc na jakas rehabilitacje
wczoraj idac spac zapragnalem znow metropolis
6 rano bundi, aubotus blaszak rozpadajacy sie podjechal i w droge do jaipuru
w jaipurze nie zabawalilem zbyt dlugo … akurat stal autobus do delhi – rzut moneta 5 rupiowa i postanowilem zmykac do wielkiego miasta – pochodzic, powkurwiac sie, nie widziec slonca przez pare dni i umrzec w megakorkach
znow paharganj
…
troche jednak brak mi sniegu
Bundi
Male przyjemne miasteczko, gory, lasy, pola, wodospady, swiatynie i ludzie nie spaczeni jeszcze do konca przez turystyke… zostaje tu pare dni. Mam dobre miejsce to spania w starym domu nad jeziorem, motor 50cc (taki jak w filmie Glupi i Glupszy) i 20 filmow srednioformatowych do zrobienia. Netu nie ma za bardzo – mam ksiazki za to i czysty notes do zapisania.
































































