Miesięczne archiwum: Lipiec 2005

osaka


Metro. Mi?dzy nami manekinami.


Shin-Sekai. Salon dp gry w „go”


Shin-Sekai


Slumsy w Osace. W Japonii te? s? bezdomni.


 Bobby Baun Womens Jersey

Otagowano

kyoto, kyoto des

 Eddie George Authentic Jersey

Otagowano

z obaku

Powrót do korzeni. Notes zapisany do po?owy, wydobyty ze starego plecaka. Otwieram pierwsz? czyst? stron? i zaczynam pisa?. Jest upalne japo?skie popo?udnie, pe?nia lata w Obaku, niewielkiej mie?cinie pod Kyoto.

Ka?da sytuacja ma swoje dobre i z?e strony. Przyjmuj? jednak zasad?, ?e nie ma tego z?ego co by na dobre nie wysz?o. Po katastrofie komputerowej mój komputer sta? si? niepe?nosprawny, urz?dzenie jest niewidome, dzia?a jedynie w 100% po pod??czeniu do zewn?trznego monitora.

Zaczn? od z?ych stron. To b?dzie taka analiza, bo jak sobie zapisz? to wiem na czym stoj?. Jestem w plecy na ?adn? kas?, gwarancja raczej mi tego raczej nie obejmie, nie b?d? móg? na bie??co (przynajmniej nie tak cz?sto jak wcze?niej) uaktualnia? strony, wrzuca? zdj??, odpowiada? na maile. Tak?e pisanie b?dzie do ty?u, ale od czego jest kartka i d?ugopis. Poza tym wi?cej kasy zejdzie mi kafejki netowe (dotychczas u?ywa?em za darmo sieci bezprzewodowych).

Dobre strony – nie b?d? przesiadywa? bezczynnie przed kompem, ogl?daj?c blogi, strony, bawi?c si? duperelami, sprawdzaj?c maile co 10 minut (wed?ug bada? to bardzo obni?a iloraz intelygencji). Mam przecie? ipoda do którego mog? na bie??co wrzuca? zdj?cia z karty pami?ci, a dopiero potem przerzuci? do laptopa jak tylko b?d? mia? ekran.

Wi?cej czasu sp?dz? na mie?cie robi?c zdj?cia, zamiast szuka? spota aby sprawdzi? „super-wa?ne-maile”. Co par? dni wpadn? na ca?? noc do kafejki netowej – zrobi? co trzeba i tyle.

No i na sam koniec to chyba dobry moment przesi??? si? na mac’a.

Tak to sobie t?umacz?. Ten lapciak (fujitsu-siemens p7010) by? najlepszym pecetem jak w ?yciu posiada?em i gdyby nie ta sprawa z ekranem to nadal z powodzeniem bym go u?ywa?. B?dzie teraz musia? sobie znale?? nowego w?a?ciciela w tym stanie jakim jest za jakie? marne pieni?dze, albo sprzedam go na cz??ci, albo te? uda si? jako? go zreperowa? w Hongkongu. Je?eli si? tak nie stanie znajdzie si? w Polsce we wrze?niu i trafi na allegro. Nie wiem nie wiem nie wiem.

Japonia.

Tymczasem wci?? jestem w Japonii. Obaku, ?ó?ko, Jill Scott, towarzystwo ?pi?cej u mojego boku Japoneczki z Osaki. Czas jednak ruszy? w drog?, cho? trudno mi b?dzie Japoni? opu?ci?, ale trzeba. Ale chcia?bym tu jeszcze kiedy? wróci?. Za ma?o zobaczy?em a lato to te? nie najlepsza pora na odwiedziny. Zarazi?em si? tym krajem ca?kowicie, nieuleczalnie.

Kolejne stereotypy si? wal?. Niczym kiepska konstrukcja z kart. Wiele z tego co wcze?niej wiedzia?em o tym kraju okaza?o si? nieprawd? b?d? pó?prawd?, która wesz?a do mojej g?owy dzi?ki telewizji, massmediom. Ca?y ten ch?am. Szukanie sensacji w czym? co ju? i tak jest tak ciekawe, ?e nie trzeba za bardzo dr??y?. Galaretka niusowa któr? codziennie ogl?da si? w TV, podniecaj?ca, tucz?ca i kompletnie bezwarto?ciowa. Wcze?niej (w mojej g?owie) Japonia by?a krajem robotów, zapierdalaj?cych w gajerkach do pracy, gdzie ulice s? pe?ne gejsz (uuu zobaczy?em dos?ownie trzy w Kyoto wieczorem na Gion – a w Japonii jest ich mo?e 3000), yakuzy (taaaa oni tu rzeczywi?cie s? ale ich zobaczy?…), samurajów, malutkich ludzików, strasznie krzycz?cych jak filmach Kurosawy. Wszyscy robi? niesamowit? karier? i nie maj? w ?yciu dnia wakacji, ?yj? 120 lat jedz? surowe ryby i piel?gnuj? bonzai. Reszta robi filmy porno w który molestuje si? laseczki w uniformach uczennic szkó? podstawowych. Poza tym wszystko dzieje si? w betonowej scenerii wielkich miast, w których oprócz wie?owców nie ma nic innego. Uff… no to mia?em w g?owie, nie?le co? Na szcz??cie jest inaczej… ale o tym pisa?em wcze?niej. W poprzednich notkach.

Co dalej, Mato?ku?

Dzi? jest pi?tek, jad? zakupi? bilet na prom do Pusan do Korei Po?udniowej. Dobi?em ju? do pó?metku podró?y. W g?owie post?puj? nieodwracalne zmiany, po 7 miesi?cach poza krajem umi?owanym. Zaczynam (tzn zacz??em, ale bez kompa prace si? spowolni?) sk?ada? ksi??k?. Nie powinienem ni? mówi? czy pisa? tylko to po prostu zrobi? (vide Americana – ksi??ka nigdy nie wydana). My?l?, ?e móg?by by? album, w poziomie, jak komiksy z Tytusem. Jedna strona zdj?cie, druga text, rzecz do przegl?dania, czytania, kartkowania. B?d? opowie?ci z tej podró?y jak i z innych – czyli Ameryki i Azja. Wschód, Zachód, Latino i Indie. Tak?e porady, wkr?ty, wstawki jak i opowie?ci ludzi spotkanych w drodze. Rzecz o tym wszystkim w?a?nie. Nic odkrywczego nic rewolucyjnego ale… co? w swoim rodzaju, czego chyba jeszcze nie by?o. Jest troch? roboty, wydawca ju? si? pojawi? – kwestia uzyskania funduszy na druk, czyli wiod?cy sponsor.

Jak wcze?niej wielokrotnie mówi?em – Po?udniowa Korea i Chiny (przede wszystkim Pekin) potem szybki zjazd zahaczaj?c Szanghaj (i tym samym nie zobacz? wielu innych rzeczy w Chinach, ale có? te? tam kiedy? wróc?) do Hongkongu, gdzie musz? za?atwi? komputerowe sprawy i promem na Makau – sk?d odlec? do Bangkoku (airasia.com). Na pocz?tku wrze?nia wpadaj? ziomy w liczbie 5 – par? dni w Tajlandii i z 2 z nich walimy do Kambod?y (znowuu…. tak, tak !). Potem ca?y pa?dziernik zostaj? w BKK jak si? uda dorwa? prac? (jest szansa – zdj?cia). W tym czasie obmy?lam dalsz? tras? i szukam jakiego? taniego biletu na mglistej na razie trasie – BKK – Nowa Zelandia (mo?e wcze?niej Australia) – Meksyk – Kuba – Ameryka Po?udniowa – wylot z Brazylii albo Argentyny do Polski. Bilet na samolot to chyba tylko aby przeskoczy? pomi?dzy kontynentami reszta to b?dzie przebijanie si? l?dem. Jednak wszystko pocz?wszy od wylotu z Bangkoku jest jedn? wielk? niewiadom?.

 Chaz Green Jersey

Otagowano

tajfun w osace

dla ciekawskich – randka sie udala ;))

no tak jak cos wychodzi to drugie nie wychodzi. nie wiem czy w dalszym ciagu bede mogl prowadzic bloga czesto jak i pracowac nad zdjeciami i wrzucac cokolwiek – otoz cos mi wpadlo pomiedzy ekran laptopa a klawiature trzymalem go w torbie i niestety ale ekran totalnie rozpieprzony. komp dziala ale ekranu juz sie nie da uratowac – wymiana za droga wiec bede musial korzystac z netu w taki sposob ze bede podlaczal sie w kafejkach do innych ekranow … cos wymysle ale tak zmeczony jestem bo nieprzespanej nocy ze nie mam sily nawet sie porzadnie wsciec

nad osake i kyoto dociera tajfun… dzis wieczorem…
 Terrance Smith Authentic Jersey

Otagowano

z obaku do osaki

w drodze do osaki. par? fot.

tymczasem osaka powali?a mnie jak kolejne z miast w japonii. nie wracam na noc do obaku. zobaczymy co si? b?dzie dzia?. w ka?dym razie randka z pewni? pani? ;)

 Bradley Roby Jersey

Otagowano

sanjo & gion


 Matt Skura Jersey

Otagowano

kyotość

Mia?o by? o wielu sprawach o których wcze?niej nie napisa?em. I raczej nie napisze, bo zanim zd??? si? g??biej nad czym? zastanowi? przychodz? nowe rzeczy, nowe zajawki, trudno mi jest nad??y? za tym wszystkim.

Chcia?em te? napisa? o Polsce. I tym czego si? stopniowo pozbywam. Trac? polskie piórka, które strosz? rodacy. Chcia?bym o tym bardzo napisa?, ale nie potrafi?, nie teraz, mo?e nigdy nie napisz?. Mo?e jestem za g?upi, a mo?e lepiej wcale nie pisa? o tym co widz? z dystansu. Ale wysy?am sygna? i chyba sobie samemu wy??cznie, bo tu jest miejsce od tego. Nie do szuflady, ale do otwartego archiwum. M?tnie to strasznie napisa?em, ale jeszcze do tego wróc?. Polska, polsko??, polacko??, o?? nie?wie?ej ryby w prze?yku. Szczególnie z daleka, z kraju przekwit?ej wi?ni, automatów do gier, kacotwórczej sake, niespodziewanie pi?knych kobiet, kraju który nie jest wcale miejscem perfekcyjnym ale bardzo dobrym (a to te? mo?e znów moje ?lizganie si? po powierzchni i na pewno widz? ma?y procent ca?o?ci).

?rodek lata w ?rodku Japonii. Kyoto si? topi, jak czekolada z zak?adów „22 lipca”. Asfalt mi?knie w oczach a tory kolejki podmiejskiej deformuj?. Kawa mro?ona i litry p?ynów. Ludzie zasypiaj? w metrze, na ulicy, wycieraj? r?cznikami zroszone potem czo?a.

Ju? siedem miesi?cy w drodze. Tak du?o i tak niewiele.

 Clyde Gates Jersey

Otagowano

zderzenie z pociągiem jadącym do kyoto

jak juz wyleczy?em kaca postanowi?em pojecha? na wieczorne pstrykanie z Obaku do Kyoto. Enerdowski poszed? jak to powiedzia? „ponapierdala? si?” na trening jakies sztuki walki a ja wskoczy?em do poci?gu. Najgorsze, ?e bylejakiego bo to nie by? ten co chcia?em ale w przeciwn? stron?. Zorientowa?em si? w ostatniej chwili i szybko pobieg?em na drug? stron?. Wskakuj?c do ?rodka w ostatniej chwili, w p?dzie szalonym zahaczy?em g?ow? o drzwi. Rozci??em sobie czo?o, zala?em si? krwi? i siedzia?em tak jedn? stacj? w t?umie Japo?czyków brocz?c krwi?. Jedna pani poda?a mi r?cznik wytar?em si? i pojecha?em z powrotem do Obaku. Na szcz?scie nie jest ?le. Rozci?cie jest pod w?osem. Wi?c nie wida? i chyba szybko si? zagoi.
 Ryan Tannehill Jersey

Otagowano

kyoto albo bardziej obaku

czyli na po?udnie od kyoto. przebywam u stypendysty enerdowskiego który jest spoko ziomem.

Dzie? wczorajszy zaliczam do udanych – dzisiejszy do skacowanych… pracuje troch? nad nowym wygl?dem strony – wi?c co? mo?e nie dzia?aa? do ko?ca…
 Chris Godwin Jersey

Otagowano

Tokyo zapycha jak suszi

Utkn??em w Tokyo. Przesta?em robi? zdj?cia, pisa?, czyta? – w??czy?em „rec” w mózgu a nie w elektronicznym urz?dzeniu. Czasem chowa?em aparat do torby albo zostawia?em go w Guess T House i rusza?em w miasto – schody ruchome, windy, chodniki, przej?cia, tunele, poci?gi i ludzie. Miasto dzia?a jak narkotyk, soma, jest zapychaj?ce jak 10 kawa?ków suszi zjedzonych w minute. Ale my?l?, ?e ju? do??. M?czy mnie ta sama co w Nowym Jorku czy innych ogromnych metropoliach, które naprawd? polubi?em – my?l, ?e nie mog? tutaj normalnie pomieszka? cho? przez par? miesi?cy – bardziej zanurzy? si? w tutejsze ?ycie.

W nocy jad? do Kyoto – autobusem. Mia?em ruszy? autostopem, ale wol? posiedzie? sobie ca?y dzie? do ko?ca w Tokio a potem przespa? noc w busie. Rano Kyoto.
 Darian Thompson Womens Jersey

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Otagowano