indarabadabastajla

Brak snu. Az do wczorajszego popoludnia moj bilans snu na nieprzespane godziny wynosil 3/40.

O 11 spotkanie w sprawie sprzedazy zdjec (jest dobrze, a bedzie lepiej, podpisuje kontrakt – zycie freelancera mnie czeka, wiec musze sie poukladac i zorganizowac, oczywiscie na swoj sposob). Potem poszukiwania kamery. I jest. 2 tygodnie lazenia, uzerania sie ze sprzedawcami. Oprocz tego dali mi „za darmo” „gratis” takie cudo – czyli moge z predkoscia x32 nagrywac WAVE, MP3 na minidiska. Sweet. Przeczytalem obrzydliwie nudna instrukcje do kamery. Pomacalem, ponaciskalem, i poszedlem spac. Na 15 godzin. Dziwne sny, postaci, zdarzenia, dzwieki z ulicy wkradaly mi sie do glowy, podczas gdy ja snilem.

Wlasciwie oprocz imprezowania, kina, wloczegi ulicami, internetu, i zakupow nic w NYC nie zdzialalem. Ale mam jeszcze troche czasu. I pare rzeczy do zrobienia i zobaczenia.

Aha – komunikat – wszyscy chetni do pokazania swej facjaty w filmie (ci MIESZKAJACY w NYC) mailowac do {kufel i ravs wy nie musicie hehhe – jestecie w filmie, nie macie wyjscia} – krece bowiem czesc filmu o blogersach, blogaczach czy jak ich tam nazwac.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Ten wpis został opublikowany w kategorii americana i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.