zbieram zabawki…

… i w nocy pakuje sie w bus do Mendozy. To juz prawie Andy. Spedze tam naprawde szmat czasu i pewnie po powrocie na niziny zahcoruje na chorobe nizinna – depresje.

Mialem nie imprezowac poprzedniej nocy. Ale do Irlandczykow dalczyl Niemiec (studiuje we Frankfurcie nad Odra, przezywalismy Wroclaw i imprezy) i polalo sie piwo. Do 5 rano.

Mam dosc wielkich miast. Dosc.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Ten wpis został opublikowany w kategorii americana i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.