Miesięczne archiwum: Styczeń 2001

cały dzień przed ekranem

rzygam ekranem. zrobilem kolejny design … klient tak sobie zadowolony, wlasnie leży pijany pod stołem i mówi że linki mają zły kolor…

Otagowano

internet w polsce

czeym jest? sam nie wiem. nie wiadomo ilu jest tzw. internauuff, ile jest stron, ile osob cokolwiek na tym zarabia… dziennikarze przeżywają hakerów (hackerow, lub jak widzialem w magazynie WWW – chakerów). rozpisują sie o strasznej kasie gejtsa, piszą o jakiś niestworzonych rzeczach. czasem juz nie wiadomo co jest prawdą a co nie jest….. (c.d.n.)

mialem coś wiecej napisac , ale wlasnie mi sie wypalila plytka cdr i wychodze z roboty coś zjesc. yo….

Otagowano

kawa

kawa w duzych ilościach ponoć zabija na śmierć. tak jak powietrze, słone paluszki, papierosy, piwko i denaturat, słona woda, kalafior, amfa. Wszystko oczywiscie w dużych ilościach.

Dziś piję już drugą kawkę. Najbardziej lubię w systemie 2-2-2. Czyli dwie małe łyżeczki kawy, dwie cukru i dwie smietanki. Czasem te ostatnie dwa zamienia się w formę ciekłą.

Zupełnie nie rozumiem jak ktoś może sobie kofeinę w plastrach ładować. Kompletnie bezsensu, radość wypicia kawy jest dla mnie najważniejsza z rana.

i nawet nie dbam o to ze woda w warszawie jest tak obrzydliwa ze po zrobieniu pyszniej kawki na jej powierzchni pływa tzw. SYF. tak jak na załączonym obrazku >>>

Otagowano

po weekendzie

znów było 3 miasto. :) i znow powrót do warszafki nędznej. trudno. life goes on… co bedzie przekonam się.

——-

jestem piekielnie zmęczony. ból pleców. i pare jeszcze innych dolegliwości. ale jest dobrze.

——-
właśnie przeczytawszy Zapiski na pudełku od zapałek Umberto Eco – zainspirowany próbuję policzyć na co tracę codziennie czas. przez cały rok? ile… hm… zaraz zacznę liczyć i pewnie dojdę do strasznych wniosków. ze zycie mi między paluchami przecieka. ot co.

Otagowano

TGIMF

nie mam siły pisać – zaraz wychodze z roboty…. uff. TGIMF*

*Thanks God It’s madafakin’ Friday

Otagowano

rozpiedrolenie emocjonalne

jest pozytywnie i dobrze… to k…a czemu chodzę taki roz…ny? jakbym się zderzył z jambojetem, jakbym wypadl z pędzącego pociągu, jakby słoń mi na twarz nadeptnął, jakby słońce poraziło mnie znienacka w pewno ciemne zimowe popołudnie, jakbym przeszedł się po gorących węgłach wraz z bułgraskim wieśniakami z Plodiv,,,, i milion innych.

żyję w niepewności istnienia wszelkiego. w przenośni i dosłownie i sam nie wiem o co chodzi mi tak naprawdę do końca. ale się dowiem.

——-

das efx wczoraj – tłum. znajomi. potem w wyniku nieporozumienia szukamy koleżanki, która ponoć jest w szpitalu. nocna jazda do 3 rano w poszukiwaniu prawie-trupa którego nigdy nie było. i tu pozdrawiam wiolę i ozę :))

Otagowano

im więcej się dzieje tym piszę mniej… ktoś chyba coś takiego już stwierdził…

wczoraj zamiast sprzątać syf w chacie oglądałem debilny film na HBO pt. ORGASMO – p a r a n o j a. w końcu padłem jak muchówek…

sieć pada dziś notorycznie. co chwila. icq ledwo zipie. ale to dobrze rokuje. jak coś pada w polsce z siecią – to od razu jest lepiej. po prostu coś modernizują. oby,.,

Otagowano

zimno

zima bezśneigowa nadeszła. czapkorękawiczkoszalikowe towarzystwo snuje się po ulicach drżąc z zimna. magdala pewnie dlatego wyjechała na dłuższy wypad – kambodża, birma, tajlandia…. jestem zielony z zazdrości.

Otagowano

szpagetti

uwielbiam je jeść o 2:15 rano.

Otagowano

3 miasto fotki

nowe fotki z 3miasta :)))) nic wiecej nie dodam – oglądajcie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Otagowano